Diesel po raz pierwszy droższy od benzyny

Litr najtańszego "diesla" w hurcie jest aż o 17 groszy droższy od ekskluzywnej benzyny Super 98. Orlen podnosi jego cenę na stacjach detalicznych. Ale ceny benzyny nie obniża.


Diesel drożeje, mimo że cena ropy na światowych giełdach osiągnęła najniższy poziom od początku roku. Na giełdzie w Nowym Jorku spadła we wtorek do ledwie 58 dol. za baryłkę. Jest o 24 proc. tańsza od historycznego rekordu z 14 lipca, kiedy kosztowała 78,40 dol.

Tymczasem PKN Orlen, który opanował 60 proc. polskiego rynku hurtowego i 25 proc. detalicznego, po raz kolejny podniósł cenę oleju napędowego. Za tysiąc litrów wyprodukowanego w Płocku diesla trzeba zapłacić już 2974 zł. Po doliczeniu podatku VAT litr w hurcie kosztuje 3,63 zł. Jeszcze droższy jest wysokiej jakości ON "Miejski - Standard 25 Super". Tona kosztuje 3014 zł, czyli z VAT aż 3,68 zł za litr.

To doprowadziło do niespotykanej dotąd na rynku sytuacji: benzyna w hurcie kosztuje o ponad 135 zł mniej niż diesel. Za tysiąc litrów najtańszej bezołowiowej PB 95 w Orlenie płaci się 2810 zł, czyli z podatkiem VAT litr wychodzi ledwie 3,43 zł. Za najdroższą Super 98 płaci się 2835 zł, czyli 3,46 zł za litr. Wychodzi, że ta ostatnia jest tańsza od najtańszego "diesla" o 17 groszy na litrze.

Dlaczego "diesel" ciągle drożeje, mimo że ropa osiąga minima? Orlen tłumaczy to zwyżką cen produktów gotowych na światowych giełdach. - O ile cena ropy spada, cena gotowych paliw idzie w górę. Na początku miesiąca tona oleju napędowego na giełdzie w Rotterdamie kosztowała 563,5 dol., a wczoraj aż 596,5 dol., czyli o 33 dol. więcej. Jest zwiększony popyt na olej napędowy, a my się do niego dostosowujemy - wyjaśnia Paweł Poręba z biura prasowego Orlenu. Urszula Cieślak z firmy Reflex monitorującej rynek paliw wyjaśnia, że co roku w sezonie jesienno-zimowym olej napędowy drożeje, bo zwiększa się popyt na olej opałowy. - To są produkty o niemal tych samych właściwościach. Ludzie zaczynają ogrzewać domy, więc i paliwo do samochodów drożeje - wyjaśnia.

Zdaniem prezydenta Rzeszowa, który na miejskiej stacji drastycznie obniżył we wrześniu ceny paliwa, powodując gwałtowny spadek cen w całym regionie, uważa, że przy sprzedaży detalicznej paliw 7-proc. marża jest wystarczająca. Orlen, stosując w sprzedaży detalicznej diesla ok. 8-proc. marżę, po raz pierwszy zrównał wczoraj jego cenę z najtańszą benzyną bezołowiową PB 95. Na warszawskich stacjach oba rodzaje paliwa po południu kosztowały po 3,98 zł za litr. Ale w Kielcach cena "diesla" przewyższyła benzynę. Była o 2 grosze wyższa!

- Są miejsca w kraju, gdzie ON przewyższa cenę PB95 - przyznaje Paweł Poręba.

To zła wiadomość dla użytkowników aut o takim napędzie. Według Refleksu jest ich już zdecydowana większość. Roczna sprzedaż oleju napędowego wynosi w Polsce 7 mln ton, a benzyny - tylko 4 mln ton. - Zwyżka cen oleju napędowego to cios we właścicieli aut z napędem dieslowskim. Zapłacili za te auta więcej, licząc na oszczędności przy eksploatacji. Teraz kiedy cena oleju napędowego na stacjach paliw przekroczy 4 zł, może się okazać, że na zakupie takiego auta stracili - tłumaczył wczoraj w wywiadzie dla TVP 3 Andrzej Szczęśniak, ekspert w dziedzinie paliw.

Choć hurtowe ceny diesla są dużo niższe od benzyny, te na stacjach nie tanieją. Z naszych wyliczeń wynika, że w przypadku najtańszej PB 95 Orlen stosuje już dwa razy wyższą marżę niż w przypadku diesla, czyli 16 proc. A blisko trzy razy wyższą, bo aż 22 proc. na Super 98. Na stacjach w Warszawie sprzedaje ten rodzaj benzyny aż za 4,24. Gdyby zastosował marżę identyczną jak dla diesla, to ekskluzywne paliwo mogłoby kosztować kierowców aż 50 gr mniej! Cena litra Super 98 mogłaby kosztować tylko 3,74 zł.

- Czy Orlen zamierza obniżyć znacząco ceny benzyny w najbliższym czasie? - pytamy.

- Będziemy reagować adekwatnie do sytuacji na rynku - odpowiada enigmatycznie Paweł Poręba.

Urszula Cieślak wyjaśnia, że sprzedawcy detaliczni nakładają teraz wysokie marże, kompensując sobie ich braki na początku roku, kiedy ceny lawinowo szły w górę. Dodatkowo w miejscowościach, gdzie nie ma konkurencji, nie widzą potrzeby, by ceny obniżać, i utrzymują je na wysokim poziomie.

W ub. roku Orlen zarobił na czysto 2,7 mld zł, rok wcześniej 2,4 mld zł. Ile planuje w 2006 r., będzie wiadomo 10 listopada - wtedy koncern ujawni swoje prognozy.