Europa zaskoczona pomysłem referendum

Prezydent Lech Kaczyńskiego powiedział, że w sprawie przyjęcia euro zostanie zorganizowane w Polsce referendum. Postawił w ten sposób Komisję Europejską w niezręcznej sytuacji
- Nie będziemy tego komentować - taka była jedyna oficjalna reakcja rzeczniczki unijnego komisarza ds. monetarnych Joaquina Almunii na wywiad prezydenta Kaczyńskiego w dzienniku "El Mundo". W rozmowie z hiszpańską gazetą prezydent zadeklarował, że Polska przeprowadzi w sprawie wejścia do euro referendum (najprawdopodobniej w okolicach 2010 r.). Kaczyński stwierdził też, że "euro jest ciągle eksperymentem". Słysząc te słowa, unijni urzędnicy znaleźli się w bardzo kłopotliwej sytuacji. Komisja nigdy nie miała w zwyczaju komentować - nie mówiąc już o otwartej krytyce - wypowiedzi głów państw członkowskich UE. Z drugiej jednak strony, to, co powiedział Kaczyński, jest sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem Komisji Europejskiej.

Po pierwsze, Polska nie ma wyboru, jeśli chodzi o euro. Do przyjęcia wspólnej waluty zobowiązuje nas traktat akcesyjny przyjęty - jak przypominają unijni urzędnicy - także w referendum. - Choć traktat nie wprowadza żadnego obowiązkowego harmonogramu - uzupełniają nasi rozmówcy. Traktat stwierdza jedynie, że wejdziemy do euro, gdy spełnimy tzw. kryteria Maastricht. Są to: deficyt budżetowy nie większy niż 3 proc. PKB, dług publiczny niższy niż 60 proc. PKB, stopa inflacji nie może być wyższa niż o 1,5 pkt proc. od średniego tempa wzrostu cen, jakim mogą się pochwalić trzy kraje UE, które mają najwolniej rosnące ceny - w praktyce oznacza to stopę inflacji niższą niż 2 proc., długoterminowe stopy procentowe nie mogą przekraczać więcej niż o 2 proc. średnią stóp procentowych w trzech krajach UE o najniższej inflacji.

Jednakże Polska nie była pierwszy krajem, który organizowałby referendum w sprawie euro mimo formalnego obowiązku przyjęcia wspólnej waluty. Tak samo zrobiła Szwecja w 2003 r. Wówczas 56 proc. Szwedów powiedziało "nie". W jeszcze innej sytuacji są Duńczycy i Brytyjczycy, którzy nie mają prawnego obowiązku wchodzenia do strefy euro.

Po drugie, Komisja Europejska nigdy nie podpisałaby się pod stwierdzeniem, że euro jest "eksperymentem". - Euro jest oficjalną walutą 12 państw Unii Europejskiej rozciągających się od Morza Środziemnego po krąg arktyczny - stwierdzają oficjalne dokumenty unijne.