Firmy w UE wreszcie innowacyjne. A polskie?

Unijne przedsiębiorstwa wydały w ubiegłym roku rekordowe sumy na badania i rozwój nowych technologii i wreszcie zaczęły ścigać się z firmami z USA - wynika z najnowszego raportu Komisji Europejskiej
"Gazeta" dotarła do raportu, w którym dziś Komisja Europejska ujawni najnowsze statystyki dotyczące tego, ile przedsiębiorstwa z całego świata wydają na innowacyjność i badania naukowe. O ile w poprzednich latach te raporty nastrajały dość pesymistycznie (np. w najgorszym 2003 roku łączne wydatki firm na badania i rozwój skurczyły się o 2 proc. w stosunku do roku poprzedzającego), o tyle tym razem Unia Europejska ma powody do zadowolenia. W 2005 r. wydatki europejskich firm na badania i rozwój (R&D) wzrosły - i to aż o 5,3 proc. Podobny, a czasem nawet większy wzrost wydatków na R&D odnotowały firmy amerykańskie. Rzecz jednak w tym, że do tej pory Europejczycy nawet nie próbowali się z nimi ścigać. - I to się teraz zmienia. Europejskie firmy najwyraźniej uznały, że w Unii jest teraz klimat do inwestowania w badania - powiedział "Gazecie" unijny komisarz ds. nauki Janez Potoenik.

Z 50 firm z całego świata, które wyłożyły najwięcej pieniędzy na R&D w 2005 r., 18 pochodzi z Unii Europejskiej. Co prawda niemiecki koncern Daimler Chrysler stracił pierwszą pozycję w tym rankingu (wyprzedziły go amerykańskie giganty: Ford, Pfizer i General Motors), ale za to w innym rankingu - firm, które odnotowały najbardziej spektakularny wzrost inwestycji w naukę - Europa pobiła Amerykanów: w pierwszej dziesiątce jest pięć firm ze Starego Kontynentu i trzy ze Stanów Zjednoczonych.

Ubiegłoroczne wydatki na badania i rozwój robią wrażenie. Wspomniany Ford (mimo że znajduje się w kryzysie) wydał na nowe technologie aż 6,7 mld euro. Daimler Chrysler wydał 5,5 mld, zaś brytyjski koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline - 4,5 mld euro.

W raporcie Komisji uwzględniono łącznie aż 2 tys. przedsiębiorstw, z czego tysiąc z samej Unii Europejskiej. Uderzające jest to, jak daleko od europejskich liderów są polskie firmy. Według informacji, jakie uzyskaliśmy w Brukseli, na liście Komisji znajdują się tylko dwie polskie firmy: TP SA (która zajęła 488. pozycję) oraz kombinat KGHM Polska Miedź - na pozycji 864.

Do myślenia daje zwłaszcza przypadek KGHM: zarząd spółki publicznie deklaruje globalne aspiracje, a w firmie głośno jest o premiach przyznawanych zwłaszcza menedżerom za wynalazki innowacyjne. Najwyraźniej jednak mają one małą wartość, skoro KGHM Polska Miedź wyprzedziła chociażby... węgierska firma farmaceutyczna Gedeon Richter (pozycja 218. - najlepszy wynik spośród nowych członków UE). To spore zaskoczenie: węgierska firma nie należy do żadnego koncernu zachodnioeuropejskiego, została sprywatyzowana przez budapesztańską giełdę i ma roczne obroty rzędu 670 mln dol. To mniej niż w 2005 r. wyniósł zysk KGHM.