Sekretarz programowy TVN współpracował z WSI?

IAR, jg
2006-10-03 , aktualizacja: 03.10.2006 00:00
A A A Drukuj
"Gazeta Polska" twierdzi, że sekretarz programowy telewizji TVN Milan Subotić był współpracownikiem WSI, a wcześniej wojskowych służb PRL. Tygodnik powołuje się na ustalenia komisji weryfikacyjnej WSI. Subotić zaprzecza i zapowiada podanie Gazety Polskiej do sądu.
Gazeta zwraca uwagę, że Milan Subotić jako sekretarz programowy TVN doradza przy przygotowywaniu programów publicystycznych stacji, w tym programu "Teraz My", który wyemitował taśmy z nagraniem rozmów polityków PiS z Renatą Beger.

Sakiewicz: Przeżyłem wstrząs

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", stwierdził w rozmowie z IAR, że zapoznając się z tymi materiałami, przeżył wstrząs. Wyjaśnił, że zrozumiał, iż przez ostatni tydzień "ktoś reżyserował życie polityczne", a byli to ludzie, którym zależało na tym, by powstrzymać rozwiązywanie Wojskowych Służb Informacyjnych.

- Ci ludzie byli w stanie odpalić gigantyczną prowokację i nawet posługując się prawdziwymi materiałami, próbować zmienić bieg polskiej historii - dodał Sakiewicz. Powiedział też, że jeśli powstanie komisja śledcza w sprawie taśm, dziennikarze pierwsi powinni złożyć obszerne, "prawdziwe" wyjaśnienia. Według redaktora "Gazety Polskiej" stali oni w obronie WSI.

Sakiewicz zaapelował do świata dziennikarskiego, aby nie dawał się poddać prowokacji i manipulować. - Tym bardziej, że jest coraz bardziej powszechną wiedzą, iż na czele ważnych mediów elektronicznych stoją ludzie powiązanie z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi - powiedział szef "Gazety Polskiej". Dodał, że materiały zgromadzone przez tygodnik rozwiewają jakiekolwiek wątpliwości co do tego.

TVN: Jeśli zarzuty będą nieprawdziwe, pozwiemy Gazetę Polską

W wydanym oświadczaniu telewizja TVN poinformowała, że Subotić nie miał żadnego wpływu na treść programu "Teraz My", w którym wyemitowany taśmy z nagraniami rozmów polityków PiS z Renatą Beger. Nie był nawet poinformowany o treści tego programu.

W oświadczeniu kierownictwo TVN napisało też, że Subotić zaprzeczył doniesieniom o współpracy ze służbami specjalnymi i zapowiedział pozwanie Gazety Polskiej do sądu. Stacja zapewniła też, że jeżeli doniesienia okażą się nieprawdziwe, to także TVN wystąpi na drogę prawną przeciw wydawcy gazety.

Medioznawca: Cień na sprawie taśm

Medioznawca Wiesław Godzic uważa, że dopóki nie ma twardych dowodów, a jedynie publikacja prasowa, z ferowaniem wyroków trzeba zaczekać na wyjaśnienia osób, których zarzuty dotyczą. Rozmówca IAR przyznał, że jeżeli informacje "Gazety Polskiej" potwierdzą się, to będzie to rzucać cień na sprawę ujawnienia taśm, na których pokazano rozmowy Renaty Beger z politykami PiS. Godzic dodał jednak, że na ile zna TVN, to Milan Subotić nie decyduje o niczym, co dotyczy autorów programu "Teraz My" - Tomasza Sekielskiego i Andrzeja Morozowskiego.

W ocenie medioznawcy, obecnie każda wypowiedź na temat powiązań mediów z WSI może być dobrze przyjęta przez tych wszystkich, którzy "chcą narobić bałaganu".

Oficer spotkał się z Maksymiukiem?

Według wiedzy "Gazety Polskiej" oficerem prowadzącym Suboticia był Konstanty Malejczyk, późniejszy szef WSI, a następnie współpracownik Andrzeja Leppera. Tygodnik ustalił, że Konstanty Malejczyk na kilka dni przed emisją programu "Teraz My" spotkał się z posłem Samoobrony Januszem Maksymiukiem, który przyznał się później do zorganizowania prowokacji. W programie wyemitowane zostały nagrania z negocjacji przedstawicieli PiS-u z posłanką Samoobrony Renatą Beger.

Podziel się