PO domaga się rozwiązania parlamentu

Michał Pietniczka, pi, IAR, PAP
2006-09-27 , aktualizacja: 27.09.2006 00:00
A A A Drukuj
Platforma Obywatelska jednoznacznie domaga się wcześniejszych wyborów, bo to jest mechanizm uczciwego rozstrzygnięcia narastającego kryzysu, poprzez odwołanie się do woli narodu - tak Bronisław Komorowski (PO) odniósł się do pomysłu PSL stworzenia "rządu zgody narodowej" bez udziału PiS.
Donald Tusk
fot. Damian Kramski / AG
Donald Tusk
ZOBACZ TAKŻE
Zdaniem polityka PSL Marka Sawickiego - po ujawnieniu we wtorek przez TVN nagrania tajnych rozmów Lipiński-Beger, "trzeba pomyśleć" o utworzeniu "rządu zgody narodowej", bez PiS, który administrowałby do stycznia-lutego 2007 roku. "Taki rząd nie podejmowałby ważnych decyzji, tylko zarządzał" - zaznaczył.

"To jest osobiste stanowisko posła Sawickiego, a nie oficjalna propozycja PSL" - powiedział Waldemar Pawlak Informacyjnej Agencji Radiowej.

"Jeśli PiS nie wyjaśni spraw korupcji politycznej, to w skład +rządu zgody narodowej+ powinni wejść wszyscy poza PiS. Miało być Prawo i Sprawiedliwość, a jest prowokacja i skandal" - powiedział Sawicki. Jak dodał, prokurator powinien zbadać treść ujawnionych rozmów.

Komorowski ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że pomysł PSL świadczy o tym, iż Stronnictwo "nie chce się już ubrudzić poprzez wchodzenie w koalicję z PiS".

Ale - podkreślił - skoro Platforma jednoznacznie opowiada się za przyspieszonymi wyborami, to nie może jednocześnie myśleć o przejęciu władzy jeszcze w obecnej kadencji poprzez tzw. konstruktywne wotum nieufności.

W przypadku konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu wniosek o wyrażenie wotum połączony jest z jednoczesnym zgłoszeniem kandydata na nowego premiera, który ma poparcie większości parlamentarnej.

"Konstruktywne wotum nieufności może być rozpatrywane w tym przypadku jako propozycja alternatywna w stosunku do samorozwiązania Sejmu i wcześniejszych wyborów. My domagamy się rozwiązania Sejmu" - oświadczył Komorowski.

Napieralski: Byle odsunąć bliźniaków od władzy

Grzegorz Napieralski z SLD w rozmowie z Gazeta.pl powiedział, że dla jego partii najważniejsze jest żeby wybory odbyły się jak najszybciej, ale scenariusz proponowany przez Sawickie też jest do zaakceptowania - "byle tylko odsunąć bliźniaków od władzy". Napieralski podkreślił, że teraz powinien nastąpić okres "sprzątania i uspokojenia", a później powinien powstać rząd oparty na umowie spolecznej, ale bez PiS-u i LPR-u. Według polityka SLD ten rząd miałby trwać do wiosennych wyborów

Podziel się