Filmowe adaptacje gier komputerowych są do niczego

Wojciech Orliński
2006-09-19 , aktualizacja: 19.09.2006 00:00
A A A Drukuj

?Historia przemocy?, ?Batman? Tima Burtona, ?Sin City? - wybitne adaptacje komiksów chwalili nawet konserwatywni krytycy filmowi. Dlaczego adaptacje gier komputerowych są do niczego?

Jeśli mechanicznie przeniesiemy scenę z ekranu gry komputerowej czy komiksowej stronicy na ekran kinowy, pojawi się niezamierzona śmieszność. "Batman" w komiksie może być mroczną opowieścią o człowieku naznaczonym przez traumę z dzieciństwa, ale na ekranie kina zobaczymy raczej śmiesznego dziwaka w trykotach. Odpowiadają za to różne kody kulturowe typowe dla różnych mediów - to, co może wzruszać jako rysunek, będzie śmieszyło odegrane przez żywych aktorów, a to, co było jako rysunek zabawne, na ekranie może być po prostu nudne....


pozostało 92% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się