Nowe auta kupowane głównie przez firmy

Nigdy wcześniej nie zarejestrowano w Polsce tylu pojazdów samochodowych co w pierwszym półroczu. Niestety, w większości są to używane pojazdy z Zachodu. Nowe samochody z salonów coraz częściej wyjeżdżają na parkingi firm.
W urzędach komunikacyjnych panuje gorąca atmosfera. Od stycznia do końca czerwca w całej Polsce zarejestrowano 608 717 pojazdów samochodowych. To rekord w dziejach polskiej motoryzacji. Nigdy wcześniej liczba pierwszych rejestracji w Polsce nie przekroczyła 600 tys. przez pół roku - poinformowała firma Samar, która opracowała dane Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Większość rejestracji przypada na samochody osobowe. Polskie tablice rejestracyjne do końca czerwca przykręcono do ponad 454 tys. takich aut. Trzy czwarte z nich wcześniej jeździło już po drogach Europy Zachodniej. Samochodów nowych, czyli takich, które wyprodukowano w latach 2005-06 i których wcześniej nie rejestrowano poza Polską, było nieco ponad 118 tys. To sygnał, że kryzys na rynku motoryzacyjnym jeszcze się nie zakończył. W pierwszym półroczu 2005 r. zarejestrowano bowiem w Polsce o prawie 5 tys. nowych aut więcej.

Sytuację ratują samochodowe zakupy firm. W tym roku przedsiębiorstwa zarejestrowały o jedną dziesiątą więcej nowych aut niż do końca czerwca 2005 r. Już niemal dwie piąte nowych aut rejestrowanych po raz pierwszy w Polsce przypada na firmy, podczas gdy przed rokiem ten udział wynosił jedną trzecią. Nowe samochody coraz częściej kupują więc firmy. Prywatnie wybieramy używane wozy.

Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego, szefa Samaru, ta sytuacja jest korzystna dla sprzedawców. - Klienci firmowi są o wiele bardziej stabilni niż detaliczni - mówi Drzewiecki. W niektórych państwach Europy, na przykład w Wlk. Brytanii, już od dawna większość nowych samochodów kupują firmy - sprzyja temu bowiem system podatkowy.

Szef Samaru zwraca uwagę, że wśród firm kupujących samochody są także sami sprzedawcy aut. - Dilerzy muszą kupować samochody demonstracyjne i pojazdy zastępcze, z których korzystają klienci oddający własne auta do naprawy - przypomina Drzewiecki. Na razie nie ma jednak danych, które pozwoliłyby ocenić, w jakiej mierze sprzedaż nowych samochodów w Polsce sponsorują sami dilerzy.

Niektóre marki żyją ze sprzedaży wyłącznie dla firm. To one kupiły dwa maybachy - superluksusowe limuzyny koncernu DaimlerChrysler - które zarejestrowano w pierwszym półroczu 2006. Na firmy przypada aż trzy czwarte nowych pojazdów Porsche (71 sztuk) i Volvo (1102 sztuki) zarejestrowanych w tym czasie. Także dla niektórych producentów tańszych, popularnych modeli samochodów sprzedaż dla firm stanowi większość obrotów. Na przedsiębiorstwa przypada ponad 60 proc. pierwszych rejestracji nowych fordów, w przypadku Opla i Renault to ponad 50 proc. Japońska Toyota i czeska Skoda - dwaj liderzy naszego rynku - sprzedają przedsiębiorstwom prawie połowę swoich aut. Mniejszym wzięciem firm cieszą się nowe samochody Fiata i Peugeota (prawie dwie piąte rejestracji nowych aut tych marek) czy japońskiej Hondy i koreańskiego Hyundaia (niespełna jedna czwarta rejestracji).

W tym roku nowe samochody zarejestrowało ponad 5,9 tys. firm. W tym morzu jest mnóstwo płotek i kilkadziesiąt grubych ryb. Aż dwie trzecie pojazdów zarejestrowanych na firmy podzieliły między siebie 84 spółki. W większości to firmy, które żyją z wynajmu i leasingu samochodów.

Statystyki przynoszą też zagadki. Samochody ciężarowe z reguły rejestrują firmy. Tymczasem z ewidencji wynika, że w Polsce spada liczba rejestrowanych ciężarówek. Dlaczego? - Sam się dziwię - przyznaje Drzewiecki.