Kara za napad na rabina

Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat i 4 tys. zł grzywny skazał w piątek warszawski sąd okręgowy Karola G., oskarżonego o napad na naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha.
O taką karę poprosił sam oskarżony. Prokuratura się zgodziła, proces ograniczył się do odczytania aktu oskarżenia, wyjaśnień Karola G., głosów stron.

Siedzącego od dwóch miesięcy w areszcie 33-letniego Karola G. sąd zwolnił do domu. - O to mu chodziło - oświadczył jego adwokat Andrzej Lew-Mirski.

Michaela Schudricha na rozprawie nie było. Poinformował sąd, że jest w USA i wraca 8 września. Jako pokrzywdzony miał prawo nie zgodzić się na takie zakończenie procesu. Sąd uznał, że przystał na nie, bo był pouczony o swoich uprawnieniach, ale z nich nie skorzystał.

Prokuratura oskarżyła Karola G. o "użycie przemocy z powodu przynależności narodowej, wyznaniowej". Grozi za to nawet pięć lat więzienia. Schudricha zaatakowano w maju w centrum Warszawy. Szedł z kilkoma znajomymi, gdy Karol G. zbliżył się i powiedział: "Polska dla Polaków". Według rabina, a potwierdzili to jego znajomi, odwrócił się on i zapytał: "Dlaczego pan tak myśli?". Karol G. uderzył go w klatkę piersiową. Wywiązała się szarpanina. G. psiknął rabinowi gazem pieprzowym w twarz i uciekł. Następnego dnia Schudricha przyjął prezydent Lech Kaczyński.

W śledztwie G. przedstawił trochę inną wersję. Przyznał się do zaczepki i użycia gazu. Zaprzeczył, by uderzył. Tłumaczył, że wziął przechodniów za grupę amerykańskich turystów, z pochodzenia Żydów. - Część diaspory podważa dobre imię Polski, sugerując rasizm i grożąc odszkodowaniami - tłumaczył. - Gdybym wiedział, że to naczelny rabin Polski, nie wypowiedziałbym tych słów, żałuję, że doszło do tego, nie jestem rasistą - mówił w śledztwie.

Z akt sprawy wiadomo, że G. - 33-letni spawacz - był kandydatem Polskiej Partii Narodowej (marionetkowej, nacjonalistycznej partii Leszka Bubla) w ostatnich wyborach parlamentarnych. Swoje przekonania manifestował też publicznie, protestując pod stołecznym ratuszem z transparentami: "Zakaz pedałowania" , "Szczuka - czerwona suka". Bubel przyglądał się rozprawie. - Niedobrze, że się przyznał - powiedział nam prezes PPN.

Po wyroku znajomi rabina komentowali: - Mamy nadzieję, że ten wyrok odegra jakąś rolę wychowawczą w życiu tego człowieka i jego środowiska.

- Jego postawa wskazuje, że żałuje tego, co się stało. Poza tym sam wychowuje 12-letniego syna - mówiła prok. Beata Dzbańska. Sędzia Leszek Hudała uzasadnienie wyroku ograniczył do kilku zdań.