Günter Grass służył w Waffen SS

Jeden z najbardziej znanych niemieckich pisarzy XX w. ujawnia w swej najnowszej książce, że w zbrodniczych oddziałach walczył na froncie wschodnim i że przeżył dzięki przypadkowi.
Grass opowiedział o tym szokującym i nieznanym epizodzie ze swojego życia w wywiadzie, który dziś ukaże się na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Tekst zapowiada najnowszą książkę pisarza "Przy obieraniu cebuli", która ukaże się w Niemczech we wrześniu.

Urodzony w Gdańsku noblista i autor m.in. "Blaszanego Bębenka" już jako 15-latek zgłosił się do służby w niemieckiej marynarce wojennej. Chciał zostać członkiem załogi okrętu podwodnego. Niemiecka marynarka Kriegsmarine nie przyjęła bo, bo był zbyt młody.

"Chodziło mi o to, by wyrwać się z ciasnoty, z rodziny. Chciałem z tym skończyć i dlatego zgłosiłem się na ochotnika. Dopiero rok później dostałem wezwanie do wojska. Pod koniec wojny w Dreźnie zorientowałem się, że jestem w Waffen SS" - czytamy we fragmencie wywiadu opublikowanego w piątek wieczorem na stronie internetowej FAZ. Grass podkreśla, że do uznanych przez Trybunał Norymberski za organizację zbrodniczą oddziałów trafił nie z własnej woli.

Do tej pory w oficjalnej biografii pisarza można było przeczytać, że Grass jako chłopak służył w obronie przeciwlotniczej i w Wehrmachcie. Pod koniec wojny dostał się do amerykańskiego obozu jenieckiego. Grass ujawnia teraz, że służąc w Waffen SS, był również na froncie wschodnim, odbył dwa razy zwiady i przeżył dzięki przypadkowi. W nowej książce pisze o znajomości z papieżem Benedyktem XVI, który podobnie jak Grass był jeńcem w amerykańskim obozie jenieckim w Bawarii w Bad Aibling. Z papieżem grał ponoć w kości. Grass zaklina się, że w czasie służby w Waffen-SS nie oddał żadnego strzału.

Niemcy są zaskoczeni tą niespodziewaną korektą życiorysu pisarza pacyfisty. Przyjaciel Grassa, niemiecki pisarz Walter Kempowski przyznaje, że "to wyznanie przyszło trochę za późno". Biograf Grassa Michael Juergs mówi z kolei o "końcu moralnej wykładni".

Siły Waffen SS to okryte złą sławą liniowe jednostki SS, które podlegały bezpośrednio Heinrichowi Himmlerowi. Na początku wojny miały charakter elitarny i były najlepiej wyposażone, jednak pod koniec w jej szeregi trafiali też poborowi, którzy w ogóle nie spełniali wyśrubowanych kryteriów fizycznych i rasowych. Żołnierze Waffen SS masowo dopuszczali się też zbrodni wojennych, m.in. biorąc udział w masakrze w Babim Jarze, gdzie w noc po zajęciu Kijowa we wrześniu 1941r. zamordowano 30 tys. mieszkańców miasta.

Grass trafił do dywizji pancernej SS Frundsberg, która we wrześniu 1944 r. stawiała czoła polskim i brytyjskim spadochroniarzom pod Arhem, a potem walczyła na froncie wschodnim.

Jak dokładnie wyglądała służba wojskowa Grassa w Waffen SS, jeszcze nie wiadomo. Pisarz nie palił się do walki. - W jednostce chodziło wszystkim o to, jak się wyrwać. Ja udawałem żółtaczkę, ale to wystarczyło tylko na kilka tygodni. Potem znowu zaczęło się powierzchowne szkolenie z przestarzałym sprzętem - wspomina pisarz. Mówi też, że wówczas nie czuł winy, ale później czuł się zhańbiony. - Musiałem o tym napisać. To był mój wewnętrzny przymus - mówi pisarz.

Skomentuj:
Günter Grass służył w Waffen SS
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX