Jaromir Netzel stracił poparcie PiS

Do końca sierpnia kontrowersyjny szef PZU będzie musiał opuścić stanowisko - napisał ukazujący się w poniedziałek "Newsweek". Zdaniem dziennikarzy tygodnika prawnik z Wybrzeża stracił zaufanie głównej partii koalicyjnej, która do tej pory popierała jego urzędowanie
- Nigdy nie należy bronić kogoś wbrew faktom. Netzel wzbudza za dużo negatywnych skojarzeń. Prezesem takiej instytucji powinien być ktoś czysty jak łza - tygodnik cytuje wypowiedź Tadeusza Cymańskiego, wiceprzewodniczącego klubu poselskiego Prawa i Sprawiedliwości.

Według ''Newsweeka'' na zwolnienie niewygodnego prezesa nalega sam premier Jarosław Kaczyński. Zdaniem dziennikarzy tygodnika, dymisja Jaromira Netzela była nieuchronna, gdyż nie spełnia on formalnych wymogów obowiązujących na zajmowanym obecnie stanowisku. Netzel nie ma np. pięcioletniego doświadczenia w kierowaniu instytucją finansową. Odpowiednie stanowisko - kierownika jednego z pionów w banku PKO BP zajmował jedynie przez trzy lata.

Na życiorysie Netzela ciąży też prokuratorskie śledztwo w sprawie wyprowadzenia pieniędzy z firmy Drob-Kartel. Prokuratura sprawdza, że Netzel - doradca firmy - nie współdziałał z zajerestrowaną w raju podatkowym firmą MFC, która wyprowadziła pieniądze.