Giertych naraził się LPR wywiadem w "GW"

Spór ideowy w LPR. Poszło o wywiad Romana Giertycha dla "Gazety". Robert Strąk: - Ja się z tezami tego wywiadu nie zgadzam. Wojciech Wierzejski, broni szefa LPR: - Są w Lidze doktrynerzy
Wywiad z Romanem Giertychem "Dmowskiego do Ligi bym nie przyjął" ukazał się 15 lipca i zrobił mnóstwo szumu w LPR i w środowiskach przyznających się do tradycji endeckiej.

Pretensji było niemało: że Giertych odcina się od wielu tez Dmowskiego, że krytykuje go za antysemityzm, że zdradza sekrety jego alkowy, wreszcie - że to wszystko czyni w "Gazecie Wyborczej".

- Miałem SMS-y, telefony, kilkanaście dłuższych rozmów, także z posłami. Niektórym się nie spodobał, nie zrozumieli go - mówi wiceszef Ligi Wojciech Wierzejski.

Poseł Robert Strąk: - Ja się z tezami tego wywiadu nie zgadzam. Uważam się za kontynuatora myśli Dmowskiego, uważam, że jest aktualna. Nie zgadzam na porównywanie książki Dmowskiego z książką Michnika. Dmowski nie wykorzystywał Kościoła, wreszcie - był wierzący.

Przypomnijmy - Giertych powiedział "Gazecie": "Dmowski bardzo długo był człowiekiem niewierzącym. (...) traktował Kościół utylitarnie. (...) Są dwie książki dotyczące problemu polityka a Kościół, bardzo odmienne, ale zarazem bardzo do siebie podobne. (...) Z obiema głęboko się nie zgadzam. To » Kościół, lewica, dialog «Adama Michnika z 1977 r. i » Kościół, naród, państwo «Romana Dmowskiego z 1927. (...) od obydwu różni mnie właśnie podejście do wykorzystania Kościoła do walki politycznej".

O wywiad spytaliśmy dwóch posłów wywodzących się z Młodzieży Wszechpolskiej. Poseł A: - To trudny temat, nie na jedno zdanie. Poseł B: - Mam wątpliwości, ale nie chcę krytykować.

Maciej Eckardt - do niedawna ważna w LPR postać, obecnie poza partią - w komentarzu do wywiadu napisał na swojej stronie internetowej: "Wywiad warto przytoczyć, co niniejszym czynię w nadziei na dyskusję, i jako asumpt do rozmyślań nad tym, jak należałoby przywitać Romana Giertycha, gdyby przyszła mu ochota sprofanować swoją obecnością odsłonięcie pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie". Pod wywiadem - kilkadziesiąt, w większości nieprzychylnych Giertychowi, komentarzy.

Wywiad był cytowany - i krytycznie omawiany - także na innych prawicowych stronach: nacjonalista.org, konserwatyzm.pl.

Tez Giertycha broni Wierzejski: - Są w LPR doktrynerzy, którzy idą do antykwariatu, kupują Dmowskiego dzieła wszystkie, uczą się ich na pamięć i mają przygotowany cytat na każdą okazję: o Chinach, Rosji, polskich interesach... a wszystko sprzed 80 lat. A od Dmowskiego trzeba się uczyć czegoś innego. Realpolitik, czyli nieuleganie żadnym sentymentom, i konieczności dbania o interes narodu. Metody są zmienne, trzeba się dostosowywać do warunków, połamać stereotypy. To był cel tego wywiadu.

Rozmowa z "Gazetą" to kolejny znaczący gest szefa LPR. Giertych - de facto bojkotowany przez Izrael - odciął się od antysemickich ekscesów przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej i niespodziewanie pojechał na obchody rocznicy mordu Żydów w Jedwabnem. A na niedawnym kongresie Ligi odżegnał się od radykalizmu.