Z wód w przestworza

Znaleźliśmy najstarszego przedstawiciela wszystkich współczesnych ptaków - twierdzą paleontolodzy. I dowodzą, że prowadził on ziemno-wodny tryb życia tak jak dzisiejsze perkozy, nury i kaczki
Wyobraźmy sobie inżyniera, który projektuje pierwszy pojazd latający. Najpierw tworzy szybowiec. Potem zamienia go w samolot. Później przerabia na amfibię. Na jej bazie zaś buduje samolot od nowa. Brzmi nieco bez sensu, prawda? Tymczasem takim właśnie szalonym inżynierem mogła być ewolucja. Wskazują na to skamieniałości ptaka sprzed ok. 110 mln lat (dolna kreda), o których donosi dzisiejszy numer "Science". Zespół kilkunastu chińskich i amerykańskich naukowców kierowany przez Hai-lu You z Chińskiej Akademii Nauk Geologicznych w Pekinie opisuje tam szkielety Gansus yumenensis .

Nie jest to nowy gatunek - po raz pierwszy znaleziono go w 1984 r. Do tej pory znano jednak wyłącznie jedną nogę. Tym razem naukowcy mieli więcej szczęścia: w skałach formacji Xiagou w chińskiej prowincji Gansu odkryli aż pięć okazów. Są w bardzo dobrym stanie, choć mają jeden mankament: brak czaszek. Ale i to wystarczyło, by zadziwić badaczy. Między palcami stóp kopalnego ptaka dostrzeżono bowiem... resztki błony pławnej. Z jego kolana zaś sterczał grzebień kostny podobnie jak u dzisiejszych perkozów i nurów. - Takie wyrostki zakotwiczają silne mięśnie niezbędnego do nurkowania i pływania - twierdzi Jerald Harris z Dixie State College w USA, jeden ze współautorów pracy. Z kolei budowa górnej części ciała wskazuje, że Gansus yumenensis mógł startować do lotu prosto z wody - jak kaczka.

Odkrycie przystosowań do ziemno-wodnego trybu życia u Gansus yumenensis sprowokowało naukowców do postawienia śmiałej hipotezy. Żeby ją wyjaśnić, trzeba jeszcze bardziej cofnąć się w ewolucyjnym czasie. Najprawdopodobniej pierwsze ptaki - czy też jeszcze pierzaste dinozaury - poruszały się lotem ślizgowym. W tym celu wspinały się na wysokie drzewa, rozcapierzały cztery pokryte piórami kończyny i rzucały się w dół (skamieniałości takich stworów znane są z dolnej kredy). Z nich rozwinął się archeopteryks zwany też praptakiem, który opierzone miał już tylko przednie łapy. Żył on ok. 140 mln lat temu (górna jura) i prawdopodobnie umiał poruszać się już lotem aktywnym. Z takich zwierząt wyewoluowały z kolei dwie grupy ptaków. Jedna z nich (Enantiornithes) opanowała lasy z okresu kredowego, ale nie dotrwała do naszych czasów. Do drugiej (Ornithurae) należą wszyscy dzisiejsi przedstawiciele pierzastego świata (nawet tak różne jak kaczki, orły, strusie i kolibry). Ale i w czasach kredowych grupa ta miała swoich przedstawicieli. Najstarszym z nich był właśnie perkozopodobny Gansus yumenensis . Zadziwiającym zbiegiem okoliczności jest to, że także inni jego kredowi krewniacy żyli w wodzie lub nad wodą. To spostrzeżenie zaprowadziło naukowców prosto do hipotezy, że wszystkie nowoczesne ptaki wywodzą się od ziemno-wodnego przodka, który w pewnym momencie powrócił do leśnego życia swoich antenatów i dał początek wszystkim naszym pierzastym znajomym.

Autor jest redaktorem "National Geographic Polska"

Skomentuj:
Z wód w przestworza
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje