Jurecki wycofał się z lustracji ks. Drozdka

Właściciel "Tygodnika Podhalańskiego" Jerzy Jurecki zawarł wczoraj w sądzie ugodę z oskarżonym na łamach pisma o współpracę z SB ks. Mirosławem Drozdkiem. Zaproponowali ją adwokaci Jureckiego. "Nie było zamiarem Jerzego Jureckiego twierdzenie, by ks. Mirosław Drozdek miał być agentem byłej SB, lecz jedynie zadał publicznie pewne pytania, nie formułując odpowiedzi własnej".

W połowie lutego Jurecki napisał, że znany na Podhalu kapelan podziemnej "S", kustosz sanktuarium na Krzeptówkach, współpracował w latach 80. z SB. Duchowny podał dziennikarza do sądu, zarzucając mu kłamstwo i naruszenie dóbr osobistych. Ks. Drozdka nie było wczoraj w sądzie. - Zgodziliśmy się, ks. Drozdek jako kapłan jest skory do zgody - mówił jego adwokat Wieńczysław Grzyb. Słychać jednak opinie, że to kardynał Stanisław Dziwisz zasugerował ks. Drozdkowi kompromis. Mecenas Grzyb tego nie potwierdził.