Władze Zakopanego wspierają neofaszystów

Władze Zakopanego - jako jedyny samorząd w Polsce - utrzymują oficjalne kontakty z faszyzującym Obozem Narodowo-Radykalnym. Burmistrz miasta zaprasza młodych ultranacjonalistów do magistratu, chwali za poglądy i pomaga im wynająć pierwszy w Polsce lokal
Na swojej stronie internetowej Obóz Narodowo-Radykalny chwali się nawiązaniem bliskich kontaktów z burmistrzem Zakopanego Piotrem Bąkiem. Władze miasta zbierają pochwały za to, że jako jedyne w Polsce oficjalnie współpracują z organizacją. Są zdjęcia burmistrza z młodymi ultranacjonalistami na tle sztandaru ONR i relacje ze wspólnych spotkań.

Obok ONR wykłada swoje cele. Ubolewa, że Holocaust nie przyniósł całkowitej zagłady Żydów: "Naszymi wrogami są dobrze zakamuflowani syjonistyczni bandyci wcześniej służący Rosji sowieckiej, a teraz pod nowymi płaszczykami politycznymi mieniącymi się jako postępowy nowy ład realizują wizje globalistycznego masońskiego świata. Żydostwo rozpleniło swoje macki na Europę, ten pochód tryumfu trwa już pół wieku, przybiera różne oblicza i chowa się pod różnymi organizacjami, i to nie tylko politycznymi. Dzięki słusznemu germańskiemu, ale źle, pobieżnie przeprowadzonemu wypędzeniu, a raczej utylizacji milionów jehudimów z Europy w czasie drugiej wojny światowej ich struktury wzmocniły się w trójnasób. (...) W błędzie ten, kto myśli, że pokojowo można odmienić ten stan rzeczy i wyzwolić się, tylko czynna walka może skłonić ludzi do zmian. Ta emanacja walki jest nieodzowna, ostateczna, przyniesie rozstrzygnięcie, zwycięski ten, kto zostanie. Prawdziwa światowa wojna przyniesie oczyszczenie narodu polskiego jak deszcz usuwa smog z zadymionego miasta".

ONR to grupująca skinheadów marginalna organizacja. Nawiązuje do faszyzującego ruchu z dwudziestolecia międzywojennego. Legalnie działa od 2003 r. Do tej pory szczególnie aktywna była w południowo-zachodniej części kraju, głównie na Opolszczyźnie. ONR-owcy regularnie zakłócają rocznice wybuchu III powstania śląskiego na Górze św. Anny. W ubiegłym roku zorganizowali "najazd na Myślenice", by upamiętnić największe przedwojenne zamieszki antyżydowskie w Polsce.

Zbieżność poglądów

Autor serwisu podhalańskiej sekcji ONR o imieniu Bartosz nie kryje rasistowskich poglądów i zapewnia, że jest "w stu procentach białym administratorem".

Tak opisuje spotkanie z burmistrzem w zakopiańskim urzędzie miasta: "Po dokonaniu autoprezentacji oraz wręczeniu Gospodarzowi materiałów ideologiczno-propagandowych (ulotki, plakaty, foldery) przez delegację ONR wszyscy zgromadzeni zapoznali się z dotychczasowymi dokonaniami Burmistrza Zakopanego w działalności społecznej, aktualnymi jego zainteresowaniami i planami na najbliższą przyszłość. Następnie zadawano Panu Bąkowi indywidualnie pytania na temat bieżących prac samorządu i możliwości włączenia się w społeczną działalność na terenie miasta. Ponieważ spotkanie upłynęło w miłej i serdecznej atmosferze przy zbieżności poglądów na wiele problemów krajowych, międzynarodowych i regionalnych - zachodzi możliwość kolejnych spotkań naszych środowisk z władzami miasta. Wypada mieć nadzieję, iż będą one skutkować poznaniem problematyki regionalnej zwłaszcza przez nas, młodych działaczy nacjonalistycznych, co w przyszłości pozwoli na aktywne włączenie się do wspólnych działań na swoim terenie".

Kolejne spotkanie z burmistrzem, tym razem w zakopiańskiej siedzibie ONR, jak można wnioskować z relacji na stronie internetowej, też przebiegło w atmosferze wzajemnego zrozumienia.

Ultranacjonaliści w harcówce

Lokal ONR przy Krupówkach od ostatnich wakacji mieści się w byłej harcówce Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. "W końcu udaje się wynająć lokal dla stricte nacjonalistycznej organizacji, jaką jest zapewne Obóz Narodowo-Radykalny" - cieszą się neofaszyści na swojej stronie internetowej z otwarcia pierwszej w Polsce oficjalnej siedziby.

Ze zdjęć zamieszczonych w internecie widać, że wnętrze byłej harcówki przyozdobione jest neonazistowskimi symbolami: czarnym sztandarem z białym krzyżem celtyckim - symbolem białej rasy. Na tym tle neofaszyści fotografują się w organizacyjnych mundurach. Niektórzy mają na sobie elementy góralskiego stroju - cyfrowane portki i pasy zbójnickie.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, harcówkę mieli wynająć właśnie dzięki poparciu burmistrza Piotra Bąka, dawnego drużynowego ZHR. Burmistrz przez dwa ostatnie dni nie znalazł czasu, by porozmawiać na ten temat z "Gazetą".

Udało za to nam się dodzwonić do Norberta Wasika, szefa zakopiańskiej brygady ONR, ale nie był zbyt rozmowny. - Za nasz lokal płacimy normalny czynsz, nie mam nic więcej do powiedzenia. O spotkaniach z burmistrzem też nie mam wam nic do powiedzenia - tyle usłyszeliśmy od Wasika.

Do tej jedynej siedziby ONR w Polsce zjeżdżają - na ogólnokrajowe zebrania - aktywiści oddziałów organizacji z całej Polski. Ich dokumentację fotograficzną także można znaleźć w internecie - ogoleni na łyso młodzi ludzie w hitlerowskim pozdrowieniu pozują pod dolną stacją kolejki na Gubałówkę i na Krupówkach.

"Słyszałem, że władze Zakopanego bardzo pomagają naszej narodowej sprawie. Trzeba to wykorzystać. Może w sierpniowy wieczór nacjonaliści z Podhala zorganizują na Krupówkach marsz z pochodniami. Chętnie przyjechaliby na taką imprezę narodowo zaangażowani koledzy z całego kraju" - skinheadzi już umawiają na forum internetowym kolejne spotkanie w Zakopanem.