Mogą pokłócić się o stołki

Marcin Wojciechowski: Czy koalicja pomarańczowych na pewno powstanie?

Prof. Myrosław Popowycz*: Na pewno to będzie można powiedzieć po zaprzysiężeniu rządu. Nasza Ukraina będzie podejmować przez ten czas próby, by premierem nie została Julia Tymoszenko, ale np. poprzedni szef rządu Jurij Jechanurow.

Koalicjanci umówili się, że podstawą programu rządu będzie program prezydenta. Czy Julia Tymoszenko będzie w stanie go realizować?

- Program jest tak ogólny, że każdy może go realizować. Chodzi o zmianę oblicza państwa na bardziej nowoczesne, europejskie, o reformy rynkowe i pogłębienie wolności obywatelskich, walkę z korupcją i reformy tych dziedzin życia, które działają jeszcze w sposób postsowiecki, jak choćby organy ochrony porządku. Pod tymi hasłami może podpisać się każdy.

Julia Tymoszenko wycofała się z najważniejszego żądania, że trzeba renegocjować umowę gazową z Rosją. Z kolei socjaliści zapomnieli, że w kampanii byli przeciwko wejściu do NATO. Te ustępstwa świadczą o woli kompromisu.

Czy Tymoszenko może zrezygnować z premierostwa i zostać np. szefową parlamentu?

- To raczej wykluczone. Ona otwarcie mówi, że chce fotela premiera albo przechodzi do opozycji.

Juszczenko powiedział, że zaakceptuje premiera wyłonionego przez koalicję. Można mu wierzyć?

- Juszczenko wolałby, by premierem został ktoś inny niż Julia Tymoszenko, ale ma małe pole manewru. W Naszej Ukrainie wciąż krąży pomysł, żeby do koalicji zaprosić jeszcze Partię Regionów, tworząc coś na kształt rządu zgody narodowej. Ale to raczej element strategii negocjacyjnej niż realna groźba.

Nasza Ukraina chce sobie zapewnić jak największą kontrolę nad rządem i przyszłą władzą. Dlatego stawia coraz to nowe żądania.

Czyli koalicja pomarańczowych raczej powstanie.

- Tak. Gdyby Nasza Ukraina zdecydowała się na układ z Partią Regionów, to w oczach elektoratu byłaby skończona. Pozostali koalicjanci wykazali sporo dobrej woli, żeby koalicja powstała. Ale czekają nas jeszcze trudne rozmowy o personaliach.

*Prof. Myrosław Popowycz jest dyrektorem Instytutu Filozofii Akademii Nauk Ukrainy