Gerhard Schroeder ośmiesza Niemcy

To, co wyrabia Schroeder, zupełnie nie licuje z powagą jego dawnego urzędu i szkodzi reputacji Niemiec - mówią niemieccy politolodzy i publicyści. Niemcy są wściekli, a Rosjanie wcale nie wyglądają na zachwyconych
Do coraz dłuższej listy zajęć byłego kanclerza, który już pracuje w szwajcarskim koncernie medialnym, doradza bankowi oraz od wczoraj jest szefem rady nadzorczej spółki budującej gazociąg pod dnem Bałtyku, dojdzie teraz stanowisko w instytucji wspierającej dobre stosunki między Moskwą a Berlinem.

Co chce mieć b. kanclerz

- Gerhard Schroeder chce stworzyć w Niemczech strukturę lobbystyczną, która promowałaby interesy Rosji na Zachodzie - doniósł dwa dni temu rosyjski dziennik "Kommiersant". Owa tajemnicza struktura miałaby zdaniem dziennika promować w niemieckich mediach pozytywny wizerunek Rosji.

Instytucja Schroedera miałaby też wspierać wspólne przedsięwzięcia gospodarcze. Na jej czele ma stanąć chadek i były minister obrony, a zarazem przyjaciel Schroedera Volker Ruhe. Pieniędzy na działalność nie szczędziliby rosyjscy biznesmeni.

Jak podał "Kommiersant", sprawę tę Schroeder omówił już ze współpracownikami rosyjskiego prezydenta. Teraz, podczas wizyty w Moskwie, ma przedstawić pomysł samemu Władimirowi Putinowi.

Wczoraj Schroeder dementował rosyjskie doniesienia. - Nie chodzi mi o firmę reklamową czy agencję PR - mówił dziennikarzom, zarzucając "Kommiersantowi" kłam-stwa.

Zamiarem Schroedera jest stworzenie niemiecko-rosyjskiego ośrodka analitycznego, który pracowałby na rzecz polepszania strategicznego partnerstwa Rosji i Niemiec. - Taka instytucja nie potrzebuje wsparcia finansowego, tylko zaangażowania oświeconej części niemieckiego i rosyjskiego społeczeństwa - tłumaczył były kanclerz.

O dziwo, Kreml zareagował na jego propozycje chłodno, a rosyjska opozycja ze wściekłością. - To skandal, Niemcy powinny oskarżyć Schroedera o korupcję. Putinowi udało się złowić grubą rybę i wykorzystuje ją jako propagandystę na służbie Kremla - mówi tygodnikowi "Focus" Siergiej Mitrochin z opozycyjnej partii Jabłoko.

Oburzenie narasta także w Niemczech. - Takie centrum lobbystyczne powinno się raczej zajmować demokratyzacją Rosji, wzywać do zakończenia wojny w Czeczenii i do wolnych wyborów na Białorusi - uważa Claudia Roth, szefowa niemieckich Zielonych.

Prace Gerharda Schroedera

Sprawa instytutu to kolejny przykład na to, że polityczna emerytura, na którą w listopadzie udał się Gerhard Schroeder, ma i będzie mieć niezwykle burzliwy przebieg. Już w listopadzie ub.r., drugi dzień po dymisji jego rządu i rezygnacji z fotela posła, Schroeder przyjął propozycję pracy u doradcy prezesa szwajcarskiego giganta medialnego Ringier.

W Niemczech ten wybór przyjęto właściwie ze zrozumieniem. Ale gdy w grudniu okazało się, że były kanclerz zostanie szefem rady nadzorczej firmy North European Gas Pipeline Company, która buduje Gazociąg Północny, Niemcy zatrzęśli się z oburzenia.

Oto bowiem kanclerz, który jako polityk tak forsował projekt budowy tego gazociągu, teraz jako emeryt będzie projekt wdrażał w życie. Szef liberalnej FDP Guido Westerwelle z miejsca zarzucił Schroederowi korupcję.

Sąd w Kolonii na wniosek adwokatów byłego kanclerza zakazał Westerwellemu krytykowania kanclerza. - Ci, którzy zarzucają Schroederowi korupcję, mają przekonujące argumenty. Kanclerz nie powinien się mieszać w taką inwestycję. Niestety, na zachowanie kanclerza nikt nie ma wpływu, nawet jego dawni koledzy z SPD - uważa berliński politolog Warnfried Dettling.

Ale Schroederowi było mało. Kilka dni temu media podały, że b. kanclerz został doradcą w Banku Inwestycyjnym Rotschilda, gdzie ma pomagać przy ekspansji banku na rynki Europy Środkowej i Wschodniej oraz w Rosji, Turcji i w Chinach.

A w międzyczasie uświetnia swą obecnością rozmaite imprezy. Ostatnio był gościem konferencji "Conclave 2006" zorganizowanej przez magazyn "India Today", świętował także dziesiąte urodziny austriackiego funduszu inwestycyjnego Superfund.

- Schroeder robi wszystko, by przejść do historii, i jest przekonany, że z każdym krokiem jest bliżej tego celu. Media powinny mu uzmysłowić, że ostatnio mocno pobłądził - uważa Dettling.

Skomentuj:
Gerhard Schroeder ośmiesza Niemcy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX