Minister edukacji boi się pacyfistów i ekologów

17.03.2006 00:00
Wiceminister rozesłał do kuratorów oświaty pismo z prośbą o poinformowanie dyrektorów, by mieli się na baczności, bo "wiele stowarzyszeń i organizacji zwraca się do szkół z propozycjami prezentowania swoich poglądów, zamierzeń i planów".
"Zdarza się, że atrakcyjne hasła pacyfistyczne, ekologiczne, antywojenne bezkrytycznie przyjmowane przez młodzież niosą w sobie w rzeczywistości szkodliwe treści wychowawcze" - ostrzega Zieliński w liście, który wczoraj opublikowała "Trybuna".

Minister radzi, żeby wzmocnić czujność szczególnie teraz, kiedy zbliża się rocznica wybuchu wojny w Iraku, bo hasła ekologiczne i antywojenne "mogą być wprzęgnięte do działań szkodliwych". - Wykorzystane przez ekstremistów siły skrajnie lewicowe do anarchizowania życia i właśnie pod przykrywką tych pozytywnych haseł - przekonuje wiceminister. - To nie żarty. Proszę mnie i mój list traktować poważnie.

Zieliński twierdzi, że ma informacje, że w najbliższych dniach ma się coś wydarzyć.

- Wysłałem list, bo nie mogłem być bezczynny, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo edukacji i wychowania uczniów, a także ich bezpieczeństwo fizyczne - tłumaczy.

Nie chce zdradzać szczegółów, gdyż są "zastrzeżone przez specjalne organy państwa". - Mamy do czynienia z sytuacją, gdy ktoś chce anarchizować życie publiczne i burzyć wartości - mówi Zieliński. Po więcej informacji odsyła do ABW.

Ogólnopolskie Dni Antywojenne w rocznicę interwencji wojsk w Iraku organizuje Związek Nauczycielstwa Polskiego wraz z Inicjatywą "Stop wojnie". Inicjatywa to grupa osób, która tuż przed interwencją w Iraku trzy lata temu zaczęła organizować antywojenne manifestacje.

- Zdumiał nas ten list. Jak można wciskać uczniom szkół ponadgimnazjalnych, którzy są na tyle dojrzali, żeby dostać prawo jazdy, że pacyfizm jest złem? To w szkole uczniowie powinni poznawać różne światopoglądy i uczyć się dialogu - dziwi się Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Wyszczególnieniem w liście właśnie organizacji pacyfistycznych, ekologicznych i antywojennych oburzony jest alterglobalista Maciej Wieczorkowski. - To przerażające, że pan minister boi się ekologa, boi się pacyfisty, a nie boi się faszysty, bo na tej liście nie ma Młodzieży Wszechpolskiej, która nawołuje do ksenofobii i próbuje robić pogadanki w szkołach.

Wiceminister się broni: - Kto tak interpretuje mój list, nie rozumie go. Nie mam nic przeciwko osobom, które w szkołach szerzą te wartości. Nie chcę tylko, by były źle wykorzystywane - mówi wiceminister. W szkole nie przeszkadzają mu też wszechpolacy, o ile nie prowadzą politycznej agitacji. "Od polityki i indoktrynacji szkoła ma być wolna" - twierdzi minister.

Ze szkołami współpracuje ekologiczna organizacja Klub Gaja. Prezes klubu Jacek Bożek list wiceministra traktuje jako "wypadek przy pracy".

Wczoraj wieczorem swoje oburzenie listem ministra Zielińskiego wyraziła międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF.

W ramach Dni Antywojennych odbędą się w Warszawie: koncert, manifestacja, konferencja z dyskusją "Edukacja dla pokoju".

W sobotniej konferencji wezmą udział oprócz członków ZNP i Inicjatywy "Stop wojnie" była senator SLD-UP prof. Maria Szyszkowska, aktor znany z serialu "M jak miłość" Marcin Bosak, arabista prof. Marek Dziekan, korespondent Radia Zet Jacek Czarnecki, Irakijczyk mieszkający w Polsce Dżabbar al Jasiri i publicysta Jacek Żakowski.

Więcej o Ogólnopolskich Dniach Antywojennych na www.isw.w.pl

Skomentuj:
Minister edukacji boi się pacyfistów i ekologów
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje