Energetyczny sojusz Polski i Hiszpanii?

Hiszpania jest gotowa przyłączyć się do polskiej inicjatywy dotyczącej bezpieczeństwa energetycznego. Chce jednak, by Warszawa ograniczyła zasięg "Paktu Muszkieterów" do krajów UE i być może Norwegii oraz Turcji
Chce jednak, by Warszawa ograniczyła zasięg "Paktu Muszkieterów" do krajów UE i być może Norwegii oraz Turcji

Doradca premiera ds. zagranicznych Ryszard Schnepf powiedział wczoraj, że to hiszpański szef rządu Jose Louis Zapatero zaproponował Kazimierzowi Marcinkiewiczowi "opracowanie wspólnego stanowiska dotyczącego bezpieczeństwa energetycznego na szczyt UE". Ma się on odbyć 23-24 marca. W poniedziałek ma być wiadomo, czy Madryt i Warszawa uzgodnią szczegóły inicjatywy.

Jak zapewnia min. Schnepf, jest "duże prawdopodobieństwo", że tak właśnie się stanie. Wówczas polsko-hiszpański projekt miałby większe szanse na realizację w Unii. Jego wiarygodność zwiększa to, że forsowaliby go premierzy krajów z dwóch krańców Europy uzależnieni od dostaw energii z różnych kierunków (Polska z Rosji, Hiszpania z Algierii).

Min. Schnepf zapewnia, że Polska jest otwarta na współpracę, a nasz projekt "ciągle ewoluuje pod wpływem reakcji krajów, którym został zaprezentowany".

Rozesłany dwa tygodnie temu do przywódców 32 krajów UE i NATO list przewidywał powołanie odrębnej organizacji - Europejskiego Paktu Bezpieczeństwa (ETBE) opierającego się na zasadzie "trzech muszkieterów", czyli "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Członkostwo w nim miałoby prowadzić do uzyskania bezpieczeństwa dostaw prądu, gazu i ropy, w sytuacji kiedy Rosja zakręci kurek z gazem (tak jak to uczyniła niedawno w przypadku Ukrainy, a odczuli to również inni odbiorcy) albo gdyby terrorystom udało się wysadzić trasy przesyłowe.

Teraz wygląda na to, że Polska gotowa jest odstąpić od pomysłu powoływania odrębnej organizacji i zawęzić obszar jego działania do Unii Europejskiej. Problem byłoby włączenie do paktu Norwegii (która ma złoża gazu) i Turcji (przez którą przechodzi wiele rurociągów).

Zdaniem min. Schepfa Polska nie zrezygnuje z tego, co najważniejsze: zasady solidarności i gwarancji bezpieczeństwa, które mają dać sobie kraje członkowie paktu. - Można dyskutować o tym, w jakiej formie miałyby być one realizowane - mówi Schnepf.