Leśnicy znaleźli wiosnę!

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale trzy przebiśniegi, motylek cytrynek i śpiewający szpak to z pewnością znak, że zima nam już nie grozi
Gdy wczoraj po południu Andrzej Trypko - podleśniczy z Radecza pod Wrocławiem - natknął się na polanie w środku lasu na trzy przebiśniegi, przez dobre kilka minut przecierał oczy ze zdziwienia. - W zeszłym roku pojawiły się pod koniec marca - mówi zaskoczony. - Od paru dni widuję też gęsi lecące kluczami, ale dopiero wystające ze śniegu główki przebiśniegów przekonały mnie, że wiosna jest tuż-tuż - mówi. Trypko to jeden z polskich "tropicieli wiosny" (ang. Spring Hunter), jak dowcipnie mówi się o leśnikach, którzy co roku - gdy ustępują pierwsze mrozy - wychodzą w teren szukać oznak wiosny. Choć codzienne spacery i obcowanie z naturą to ich chleb powszedni, to właśnie dzięki nim co roku cała Polska dowiaduje się, że wiosna jest już blisko.

- Bo siedząc w domu, niczego się nie wypatrzy, a tym, którzy mieszkają w miastach, w szukaniu pierwszych oznak wiosny nie pomoże też wyjście na świeże powietrze. Bo zanim ocieplenie dotrze do bloków, to jego pierwsze ślady są już dawno widoczne w lesie - dodaje Piotr Koczela, leśnik z leśniczówki Stare Strącze k. Zielonej Góry, również Spring Hunter. Już dwa dni temu znalazł motyla cytrynka, którego obecność także jest uważana za dowód zbliżania się wiosny. - W tym roku motyl pojawił się wyjątkowo wcześnie - mówi. Ale to nie koniec! Twierdzi, że kilka dni temu słyszał też śpiewającego szpaka.

Kłopot w tym, że tak radośnie jest na razie tylko na południu kraju. Im bardziej na północ, tym gorzej. - U nas w ogrodzie nie ma jeszcze żadnych oznak wiosny - mówi Jan Maciej Rembiszewski, dyrektor warszawskiego zoo. - Co prawda narodził nam się mały gibon, ale większego wzrostu aktywności zwierząt spodziewamy się dopiero w najbliższych tygodniach.

Na Mazury wiosna też na razie nie dotarła. - Czekamy, aż gile i sikorki zaczną się parzyć, a na polach pojawią się pierwsze żurawie. Ich donośne nawoływania to pewny zwiastun kolejnej pory roku - mówi Józef Sater, właściciel domków letniskowych nad jeziorem Bełdany na Mazurach, też Spring Hunter. Innych zwiastunów wiosny - bazi na wierzbach, śpiewu skowronka czy kwitnienia stokrotek - nikt jeszcze nie odnalazł. To jednak o niczym nie świadczy. Max Weber, klasyk socjologii niemieckiej, mawiał, że jedynym niezaprzeczalnym dowodem na nadejście wiosny jest widok "przytulonych zakochanych par zajmujących wszystkie ławki w parkach".

A czy Ty już znalazłeś wiosnę?