Kaczyński w USA serdecznie z Amerykańskim Komitetem Żydowskim

Działacze Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego oraz eksperci waszyngtońskich instytutów politologicznych bardzo dobrze oceniają swoje spotkania z prezydentem Lechem Kaczyńskim
W piątek, drugim dniu wizyty w Waszyngtonie Lech Kaczyński spotkał się z delegacją Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego (AJC). Organizacja ta od lat jest znana z przychylnego nastawienia do Polski (m.in. mocno wspierała polskie wejście do NATO).

- Prezydent dziękował nam za pomoc w protestach przeciw używaniu w amerykańskich mediach określeń "polskie obozy śmierci", a także za poparcie w Kongresie projektów ustaw o zniesieniu wiz USA dla Polaków - mówi "Gazecie" David Harris, dyrektor wykonawczy AJC. - To było bardzo ciepłe spotkanie, pana Kaczyńskiego poznaliśmy już wcześniej, gdy był prezydentem Warszawy. Doceniamy jego rolę we wsparciu projektu Muzeum Żydów Polskich.

Na pytanie, czy nie niepokoi go, że w skład koalicji rządzącej w Polsce weszły takie skrajne ugrupowania, jak LPR i Samoobrona, Harris odparł: - Przyglądamy się pracy nowych polskich władz, tak zresztą jak wszystkich poprzednich. I wcześniej i po spotkaniach z prezydentem Kaczyńskim nie mamy wątpliwości, jaki jest stosunek polskich władz do antysemityzmu. Gdy rozmawialiśmy z nim o sprawach międzynarodowych - Ukrainie, Iranie, o zwycięstwie Hamasu w palestyńskich wyborach - także nie zauważyłem między nami wielkich różnic.

Kaczyński wziął też w piątek udział w roboczym śniadaniu z dziesięcioma przedstawicielami wpływowych waszyngtońskich instytutów politologicznych.

- Kaczyński był bardzo skuteczny w prezentowaniu polskiego stanowiska w różnych sprawach, zaskoczył nas swoją szczerością i otwartością - mówił "Gazecie" po spotkaniu z polskim prezydentem dr Simon Serfaty z Katedry Studiów Strategicznych im. Zbigniewa Brzezińskiego w Instytucie CSIS. - Widać, że ma zupełnie inną osobowość od swojego poprzednika, ale program, jaki przedstawił, jest dość podobny. Miejmy nadzieję, że będzie skuteczniejszy w jego realizacji.

Serfaty uważa, że dobrym posunięciem Kaczyńskiego było zasugerowanie, że polskie władze nie wykluczają pozostania w Iraku nawet w 2007 roku. - To zdroworozsądkowe stanowisko, sygnał, że poszczególne państwa koalicji nie powinny się ścigać z ogłaszaniem coraz wcześniejszych dat wycofania.

Na pytanie, czy nowy polski prezydent nawiąże tak dobre kontakty z George'em Bushem, jakie miał Aleksander Kwaśniewski, dr Serfaty mówi: - W ostatnich miesiącach Bush wiele się nauczył i już wie, że nie może zbyt wielkiej wagi przywiązywać do swoich kontaktów osobistych z zagranicznymi przywódcami. Kontakty te nie są więc już tak ważne, jak dwa-trzy lata temu. Na szczęście coraz ważniejsze są konkretne pomysły i programy polityczne, z którymi zagraniczni przywódcy przyjeżdżają do Waszyngtonu, a nie to, czy Bush ich lubi, czy nie.

Zarówno podczas spotkań z delegacją AJC, jak i z politologami, Kaczyński twardo mówił o sprawie zniesienia amerykańskich wiz dla Polaków. - Ma w tej sprawie absolutną rację, obecne przepisy wydają się bez sensu - zgadza się z nim Serfaty.

Podczas rozmów z czołowymi amerykańskimi senatorami Kaczyński uzyskał ich zapewnienie, że poprą zgłoszony niedawno projekt ustawy o wymianie studenckiej między oboma krajami. Ma to umożliwić wyjazdy do USA setkom polskich studentów, uczniów i młodych pracowników naukowych. Polskie władze zapowiadają, że będą się starały o kolejne ułatwienia w wyjazdach dla młodzieży. Jednak na zniesienie przez Kongres obowiązku wizowego dla Polaków nie ma żadnych szans.

W piątek rządy Polski i USA podpisały też porozumienia w sprawie szkoleń w Ameryce polskich pilotów myśliwców F-16. Po południu Kaczyński odleciał do Chicago na uroczysty bankiet z miejscową Polonią.

Skomentuj:
Kaczyński w USA serdecznie z Amerykańskim Komitetem Żydowskim
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX