Czarne listy o. Rydzyka krążą po Polsce

Rodzina Radia Maryja mobilizowana na wybory. Jerzy Robert Nowak, główny ideolog rozgłośni ojca Rydzyka, jeździ po Polsce i nawołuje do tworzenia "czarnych leksykonów". Będą zawierać negatywne charakterystyki niechętnych Radiu Maryja kandydatów do samorządów. Broszury mają trafić do każdego "polskiego i katolickiego" domu
W sobotę Nowak, profesor toruńskiej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej ojca Rydzyka oraz stały komentator wydarzeń politycznych w Radiu Maryja i Telewizji Trwam, gościł w podwarszawskim Pruszkowie. Spotkanie zorganizował Dom Ojczysty i Rodzina Radia Maryja. W wypełnionej szczelnie sali domu kultury w pierwszym rzędzie siedzieli lokalni politycy PiS i Domu Ojczystego.

Nowak dużo mówił o roli ojca Tadeusza Rydzyka w dzisiejszej polityce. Kiedy przypomniał, że to głównie dzięki dyrektorowi Radia Maryja doszło do podpisania paktu stabilizacyjnego między PiS, LPR i Samoobroną, dostał owację na stojąco.

- To dopiero początek przełomu - stwierdził Nowak. - Teraz musimy wszyscy zaangażować się w budowę Wielkiego Ruchu Poparcia dla IV RP.

Władza w samorządach - to główny cel, jaki Nowak stawia przed Wielkim Ruchem. I podpowiada, jak ją przejąć.

Kluczem ma być "prawdziwa informacja" na temat "wrogich Polsce" kandydatów, czyli startujących z list PO, SLD czy PD. Kompromitujące fakty będą ujawniane w "czarnych leksykonach". To lokalne wersje leksykonu napisanego i wydanego kilka lat temu przez Nowaka, którego bohaterami są osoby z pierwszych stron gazet. Aleksandra Kwaśniewskiego nazywa w nim "prawie magistrem", Jacka Kuronia - "trzeźwym inaczej", Krzysztof Skubiszewskiego (byłego szefa dyplomacji) - "Papkinem w MSZ", a Aleksandra Małachowskiego - "faryzeuszem w skórze moralisty".

- W leksykonach musi znaleźć się prawda o kandydatach do samorządu, o podejściu do Polskich spraw, o przeszłości - przekonywał Nowak. Jego zdaniem - jeśli ktoś był w PZPR, trzeba to przypomnieć. Ujawniona powinna być też przynależność do młodzieżówek komunistycznych i informacje, czy kandydat chodzi do kościoła i jest katolikiem.

- Leksykony drukujcie i kserujcie, żeby dotarły do wszystkich. Niech wszyscy wiedzą, czym kto się zajmował i na kogo oddać głos - mówił Nowak.

Pomysł bardzo spodobał się samorządowcom związanym z Radiem Maryja. Bydgoski radny Bogdan Dzakanowski często goszczący w rozgłośni ojca Tadeusza Rydzyka: - Uczciwi ludzie prawdy się nie boją. A wyborcy bardzo się ucieszą, kiedy dostaną do rąk skondensowaną informację. Szczególnie młodszemu pokoleniu trzeba dzisiaj przypominać, kto jest kim i skąd się wywodzi. Nomenklatura komunistyczna umiejscowiła się na dobre w bankach i urzędach, dawni sekretarze mają często długie przerwy w swoich życiorysach. Nie widzę niczego złego w uzupełnianiu tych przerw.

Obecna na pruszkowskim spotkaniu z Nowakiem działaczka lokalnego PiS Anna Kamińska jeszcze nie wie, czy zaangażuje się w tworzenie "czarnego leksykonu". - Muszę to przemodlić. Zastanawiam się, odpowiedzi poszukam z lekturze Biblii - powiedziała "Gazecie".

Jerzy Robert Nowak

Autor ponad 40 książek i 1,4 tys, publikacji prasowych. W obszernej nocie biograficznej umieszczonej w internecie nie podaje niewygodnego faktu ze swojego życiorysu - pod koniec lat 80. był we władzach krajowych Stronnictwa Demokratycznego, satelickiej partii PZPR.

Jego książki mają opinie antysemickich. Tytuły mówią wszystko: "Kogo muszą przeprosić Żydzi", "Sto kłamstw Jana Tomasza Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem" "Przemilczane zbrodnie". Nowaka regularnie drukuje tygodnik "Niedziela" oraz "Nasz Dziennik", ma swój cykliczny "przegląd wydarzeń politycznych miesiąca" w Radiu Maryja i TV Trwam. Z wykształcenia historyk, w latach 60. był zaangażowany w działalność opozycyjną na UW, wybitny znawca Węgier.