Minister w Radiu Maryja zachęci do prywatyzacji

?  godz. 10 - wszystko, co chciałbyś wiedzieć o giełdzie, ale boisz się zapytać;

?  godz. 11 - poradnik inwestora;

?  godz. 12 - które spółki warto przejąć?

?  godz. 13 - co to jest dywidenda?

Już niedługo tak może wyglądać program dnia Radia Maryja.

Paweł Szałamacha, wiceminister Ministerstwa Skarbu, ogłosił wczoraj na spotkaniu z przedsiębiorcami, że planuje w audycjach toruńskiej rozgłośni przekonywanie słuchaczy do prywatyzacji.

Wiceminister zaprotestował, gdy jeden z biznesmenów wytknął członkom rządu występy "w prowincjonalnym Radiu".

- Radio Maryja nie jest prowincjonalne, z tego, co wiem, to czwarta stacja nadawcza w Polsce . Ludzie, którzy jej słuchają, byli wcześniej przez swą religijność spychani na margines życia społecznego. Postawa tych ludzi jest jednak bardzo patriotyczna, dlatego obecny rząd postanowił częściej niż poprzedni tam występować - mówił wiceminister i szybko się poprawił. - Poprzedni rząd chyba w ogóle do toruńskiego Radia nie przychodził.

Na koniec Szałamacha zapewnił: - To są miliony obywateli i będę przekonywał tych słuchaczy do prywatyzacji. Oni już widzą, że inaczej funkcjonuje budynek który należy do prywatnego właściciela. Trzeba przekonywać, że podobnie może być z wielkim zakładem - mówił.

Do jakiej konkretnie formy prywatyzacji będzie na falach rozgłosi namawiał - nie ujawnił.

Zważywszy na poglądy ojca Tadeusza Rydzyka ("prywatyzacja to rozkradaniu majątku narodowego"), rząd nie będzie miał łatwego zadania. Wszyscy się jednak zmieniają.

Wcześniej też zakonnik zapewniał: "Nie dam się przekupić unijnymi pieniędzmi". Teraz w jego Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu powstaje specjalny kierunek studiów jak te unijne fundusze szybko pozyskiwać.

Niewykluczone więc, że już niedługo słuchacze stacji po rządowych lekcjach za namową redemptorystów rzucą się na giełdę.