Snickers z psim zębem w środku

Mariusz Goszczycki z Sierpca pod wpływem reklamy batona skusił się na snickersa. Gdy go przegryzał, poczuł olbrzymi ból. Pomyślał, że trafił na stare orzeszki lub kamień, ale zaciskając zęby, czuł, że w dziąsłach utkwiło obce ciało.
- To był podwójny zwierzęcy kieł - opowiada Goszczycki. Ząb miał 9,5 mm długości i 12,40 mm szerokości. Lekarz weterynarii stwierdził w opinii, że ząb pochodzi od zwierzęcia mięsożernego, najprawdopodobniej psa średniej wielkości. Obecność dwóch korzeni na przedtrzonowca 2 lub 3, a ostre krawędzie i barwa szkliwa - że był to mleczak. Później pojawiały się wątpliwości co do pochodzenia zęba, w grę wchodził mleczak lisa lub kuny.

- To był mój ostatni baton w życiu - przekonuje Goszczycki. Producent batona, firma Masterfoods z siedzibą w Kożuszkach Parcel k. Sochaczewa, na piśmie wyraziła ubolewanie nad zaistniałą sytuacją. - Według nas ząb tej wielkości nie mógł trafić na linię produkcyjną. Mogłaby to być próba wewnętrznego szantażu, ale taki ząb byłby szybko wyeliminowany z taśmy produkcyjnej - zaznacza Jarosław Kotulski, dyrektor ds. komunikacji zewnętrznej Masterfoods Polska. - Surowce przeznaczone do produkcji batonów przepuszczane są przez system filtrów albo sit. Orzeszki są m.in. przesiewane, wypłukiwane i przedmuchiwane. Sprawę traktujemy jako próbę wymuszenia pieniędzy i ten pan dobrowolnie ich nie dostanie.

Goszczycki twierdzi, że ząb stał się przyczyną owsicy, jakiej nabawił się po zjedzeniu feralnego batona. Tę ewentualność jednoznacznie wyklucza ekspertyza weterynaryjna. - Ząb mógł jej nie wywołać, ale dlaczego nikt nie sprawdził - tak jak o to prosiłem - pozostałości feralnego batona. To w nim musiały znajdować się jaja owsicy. Prawie dwa miesiące się z tym męczyłem. Firma mnie nawet nie przeprosiła, a mój pierwszy list potraktowali jak żart. Wtedy się zawziąłem - opowiada Goszczycki.

Maria Pakulska, powiatowy rzecznik konsumentów w Sierpcu, w piśmie przesłanym do zakładu nie wyklucza, że mogło dojść do przypadkowego niedbalstwa. Rzecznik się dziwi, na jakiej podstawie stwierdzono, że ząb nie pochodzi z batona (brak opinii), i dlaczego firma nie przesłała klientowi wyników badań.

Poszkodowany podejrzewa, że Masterfoods w Kożuszkach Parcel na jednym terenie oprócz batonów produkuje karmę dla zwierząt. Z tą tezą nie zgadza się firma. - Słodycze, m.in. batony Snickers, i karma dla zwierząt produkowane są w innych fabrykach - przekonuje Kotulski. I wyklucza możliwość wymieszania się surowców.

Goszczyckiego to nie zadowala, chce dochodzić swoich praw. Na pewno więcej nie zje żadnego innego batona.