Już wszystkie łódzkie komisariaty mają dostęp do internetu, ale... brakuje im komputerów
Nie ma wątpliwości, że internetowe zasoby bardzo się policjantom przydają, bo można tam znaleźć wiele potrzebnych informacji. Ale nie tylko: rosnąca liczba przestępstw internetowych to dla funkcjonariuszy nowe wyzwanie. Aby skutecznie walczyć z cyberoszustami, muszą poznać wirtualny świat. - Każdy policjant powinien mieć dostęp do internetu - mówi podinspektor Zbigniew Dąbrowski, naczelnik sekcji informatyki z Komendy Miejskiej Policji.
Dlatego w ostatnich tygodniach wszystkie komisariaty zostały podłączone do internetu. - Sieć jest bardzo popularna. Policjanci szukają na przykład aktów prawnych, które wcześniej musieli zbierać w formie papierowej - mówi nadkomisarz Roman Krucki, wicekomendant komisariatu na Widzewie. Tu internet jest na czterech stanowiskach: komendantów, sekcji dochodzeniowej i ogniwa ds. wykroczeń.
Ale w komisariatach nowe ściera się ze starym. Teoretycznie policjanci mogą już wejść do wirtualnego świata, ale w praktyce często nie mają jak, bo brakuje komputerów. - Swój przyniosłem z domu i po uzyskaniu zgody przełożonych właśnie z niego korzystam - mówi nadkomisarz Krucki. - Jest już stary, bardzo wolny i często się zawiesza. To i tak luksus. W naszym komisariacie są tylko trzy służbowe komputery. Niektórzy funkcjonariusze wciąż piszą na przedpotopowych maszynach do pisania, które ważą po kilkanaście kilogramów i mają wypadające czcionki.
- U nas jest podobnie. Protokołowanie zeznań na starych maszynach przedłuża przesłuchania, a większość komputerów to prywatny sprzęt funkcjonariuszy - mówi podinspektor Waldemar Kaczmarek ze śródmiejskiego komisariatu. - Marzą nam się porządne komputery, ale jeszcze bardziej - znośne warunki pracy. Pragnienia komputerowe stają się mniej ważne. Najistotniejsze, żeby za kark nie leciała woda z sufitów!
Pieniądze na sprzęt komputerowy trafiają do komisariatów z Komendy Głównej Policji, czasem pomaga też miasto. To wciąż mało. - Zgłaszamy w centrali zapotrzebowanie na sprzęt i w miarę możliwości go uzupełniamy. Brakuje jednak pieniędzy, żeby wszystkie potrzeby zaspokoić - tłumaczy Arnold Lorenc z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji.