Marszałek podkreślił po środowym posiedzeniu Prezydium, że harmonogram i kalendarz prac Sejmu jest ustalony.
Jurek powiedział dziennikarzom, że wyjaśni prezydentowi, iż Sejm pracował nad budżetem "w sposób energiczny i nie ma powodów kalendarzowych do zdecydowanej interwencji prezydenta". "Oczywiście będziemy chcieli zapoznać się ze stanowiskiem prezydenta, by przekazać je pozostałym wicemarszałkom" - dodał.
Według marszałka, kwestia apeli kilku klubów parlamentarnych o zwołanie na piątek posiedzenia Sejmu "nie była przedmiotem środowego posiedzenia Prezydium" izby. Wicemarszałek Jarosław Kalinowski (PSL) powiedział dziennikarzom, że sprawy zwołania posiedzenia Sejmu w tym tygodniu nie było w formalnym porządku obrad Prezydium.
Jednak na posiedzeniu Prezydium padały głosy wicemarszałków o przyspieszenie prac nad budżetem i zwołanie w tym celu posiedzenia w piątek.
- Większość członków Prezydium opowiadała się za tym, aby zwołać posiedzenie Sejmu na piątek, aby odbyć wtedy trzecie czytanie (głosowanie) budżetu. Ta sprawa nie została rozstrzygnięta. Ustaliliśmy, że na ten temat będziemy jeszcze rozmawiać - powiedział dziennikarzom wicemarszałek Marek Kotlinowski (LPR).
Z kolei wicemarszałek Wojciech Olejniczak (SLD) podkreślił, że w sprawie zwołania w piątek posiedzenia Sejmu wszystko jest w rękach marszałka Jurka. "Pan marszałek zdecyduje, czy zwołać jeszcze raz Prezydium Sejmu w celu zaproponowania nam piątkowego posiedzenia. Jeżeli będzie zwołane Prezydium, jest wielkie prawdopodobieństwo, że będzie również w piątek Sejm" - ocenił Olejniczak.
Dodał, że "być może" decyzja w sprawie ewentualnego posiedzenia Sejmu w piątek zapadnie po rozmowie marszałka Sejmu z prezydentem.
Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) podkreślił, że wszyscy wicemarszałkowie namawiali marszałka Jurka, aby postawił wniosek o zwołanie Sejmu w najbliższy piątek.
W opinii polityka PO byłaby to szansa na przyśpieszenie prac nad budżetem, "tak aby zmieścić się przed datą 1 lutego". Wtedy - dodał Komorowski - nie trzeba byłoby czekać na to, aż prezydent zdecyduje, kiedy - według niego - mija termin, w którym budżet powinien do niego trafić - czy 1 lutego, czy 19 lutego.
Komorowski podkreślił, że głosowanie w piątek nad budżetem jest możliwe, bo Komisja Finansów Publicznych zakończyła prace po drugim czytaniu projektu ustawy budżetowej. Jego zdaniem, zwołanie Sejmu na piątek i przeprowadzenie wtedy głosowania nad budżetem będzie najlepszym rozwiązaniem w napiętej sytuacji politycznej.
- Marszałek Jurek stoi w obliczu poważnego wyzwania; albo sięgnie po dostępne mu narzędzie i ogłosi zwołanie Sejmu na piątek, albo ryzykuje bardzo wiele i będzie stawiany jako osoba odpowiedzialna za kryzys - ocenił polityk PO.
Tusk apeluje o szybkie zwołanie Sejmu
Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zaapelował w środę o zwołanie na piątek posiedzenia Sejmu, by do końca stycznia dać parlamentowi szansę na uchwalenie ustawy budżetowej. Jeżeli budżet zostanie uchwalony, a obecny parlament będzie nadal funkcjonował, PO deklaruje gotowość do rozmów o rekonstrukcji rządu z udziałem przedstawicieli Platformy.
- Jeżeli nie jest intencją rozwiązanie parlamentu i rozpisanie wcześniejszych wyborów, to dzisiaj marszałek Sejmu za zgodą wszystkich klubów powinien zwołać Sejm już na piątek, aby zmieścić się w tym kalendarzu (budżetowym - PAP). To jedyny test na dobre lub złe intencje liderów PiS - powiedział Tusk podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach.
Według niego, szybkie zwołanie Sejmu i doprowadzenie do uchwalenia budżetu jest kluczowym warunkiem stabilizacji sytuacji. Nie uzdrowi jej - jego zdaniem - plan stabilizacyjny, zaproponowany w środę przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Wysyłanie listów do partii politycznych z planem stabilizacyjnym uznałbym za bardzo pożądany krok, ale pod tym oczywistym warunkiem, że przystąpimy do działania, które uchroni Polskę przed wcześniejszymi wyborami" - ocenił.
Rokita: zwołanie w piątek posiedzenia Sejmu uwiarygodni propozycję stabilizacyjną PiS
Wiceprzewodniczący PO Jan Rokita jest zdania, że zwołanie na najbliższy piątek posiedzenia Sejmu dla głosowania nad projektem budżetu uwiarygodni propozycję "planu stabilizacyjnego" zgłoszoną przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
W środę na konferencji prasowej w Częstochowie Rokita, nawiązując do paktu stabilizacyjnego zaproponowanego przez J. Kaczyńskiego, stwierdził, że PO "bez żadnych warunków wstępnych odpowiada - tak. Jesteśmy za". Ale uznał, że "ta propozycja będzie wiarygodna tylko wtedy, jeśli poprze ją konkretne działanie tj. zwołanie na piątek posiedzenia Sejmu, by móc zdążyć uchwalić budżet i oddalić perspektywę przyspieszonych wyborów".