Agent 07 wraca w nowej roli

Mroczna atmosfera, doświadczeni przez życie policjanci i zagadki kryminalne jakby spod pióra Agathy Christie - właśnie trwają zdjęcia "Mroku", nowego serialu kryminalnego Telewizji Polskiej. Nie będzie tu fajerwerków, szalonych pościgów i wybuchów. "Mrok" nawiązuje do najlepszych kryminałów z lat 60. i 70., klasyków takich jak "Żegnaj laleczko", "Arszenik i stare koronki". - Zdecydowanie bliżej nam do "Kobry" niż do "Sfory" - mówi reżyser serialu Jacek Borcuch.
W "Mroku" najważniejsza będzie zagadka kryminalna. Każdy odcinek to odrębna historia - porwania dla okupu, wyłudzenia i zabójstwa. Na początku wszyscy będą jednakowo podejrzani. - Być może wnikliwy widz rozwiąże zagadkę sam - sugeruje Jacek Borcuch. - Ale liczymy na to, że koniec każdego odcinka będzie zaskoczeniem.

Wspólne dla każdej części będą postaci policjantów, w tym głównego - komisarza Michała Grosza. To facet trzymający się na uboczu. Stara się być uczciwy, ale podczas dochodzenia potrafi uciec się do podstępu i manipulacji. Grosza gra Przemysław Bluszcz, artysta, do tej pory szerzej nie znany. - Postawiliśmy na aktorów, którzy nie mają dobrze rozpoznawalnych twarzy - tłumaczy reżyser. - Chodzi o to, żeby widz, który trafi na "Mrok", od razu wiedział, że to coś innego - mówi Jacek Borcuch.

Jedną z największych niespodzianek, jaką szykuje "Mrok" widzom, jest powrót na ekran po kilkunastu latach Bronisława Cieślaka, porucznika Borewicza z "07 zgłoś się". Ten film to niezapomniany polski serial kryminalny. - Spytałem reżysera, czy nie obawia się skojarzeń ze strony widzów, którzy pamiętają mnie z dawnej roli - przyznaje Bronisław Cieślak. - Ale powiedział, że to nie jest problem.

- Oczywiście, że mrugamy okiem do widza - śmieje się Jacek Borcuch. - Ale w "Mroku" nie ma żadnych nawiązań do "07 zgłoś się". Inna jest stylistyka, inni bohaterowie.

Modest Strumiłło, w którego wciela się Bronisław Cieślak, to podstarzały, zgorzkniały gliniarz w przededniu emerytury, przełożony głównego bohatera. - Przez ostatnie kilkanaście lat nie mogłem być aktorem - wyjaśnia Bronisław Cieślak. Wciągnęła go polityka. Do niedawna był rzecznikiem SLD.

Jeszcze nie wiadomo, kiedy będziemy mieli okazję obejrzeć "Mrok" w telewizji. Na razie pod wodzą Jacka Borcucha trwają zdjęcia do pierwszych czterech odcinków. Potem na kolejne cztery reżyserską pałeczkę przejmie Piotr Trzaskalski. Dopiero w przyszłym roku wyjaśni się, kiedy będziemy mogli poznać komisarza Grosza i Strumiłłę.