Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino w Polsce

rozmawiał Konrad Godlewski
2005-12-16 , aktualizacja: 16.12.2005 00:00
A A A Drukuj

- Nie jestem Don Kichotem - mówi Roman Gutek, który tłumaczy dlaczego trzeba zacząć społeczną dyskusję o darmowym ściąganiu filmów przez internet



Konrad Godlewski: Czy zasysał Pan kiedyś film z internetu?

Roman Gutek: Nigdy, bo to jest nieuczciwe i niezgodne z prawem. Znam jednak wiele osób, które ściągają filmy z internetu, od bezrobotnych po profesorów. Spotkałem kiedyś prawniczkę, która chwaliła się, że w weekend obejrzy ze znajomymi ściągnięty z internetu film, który jeszcze nie wszedł do kin. To tak, jakby chwaliła się, że jeździ kradzionym samochodem....

pozostało 91% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się