Oleksy kłamcą lustracyjnym

Były premier po raz drugi został uznany za kłamcę lustracyjnego. Orzeczenie jest prawomocne, ale Oleksemu przysługuje jeszcze kasacja w Sądzie Najwyższym.
- W tej sprawie uczyniono już wszystko, zebrano wszystkie dowody, przesłuchano wszystkich świadków- mówił wczoraj, ogłaszając wyrok przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Grzegorz Kapiński.

Sąd lustracyjny w drugiej instancji podtrzymał wyrok, który zapadł w grudniu 2004 r. Uznano, że Oleksy - były premier, marszałek Sejmu i przewodniczący SLD - skłamał w oświadczeniu lustracyjnym, nie przyznając się do współpracy ze strukturą wywiadu wojskowego PRL o nazwie Agenturalny Wywiad Operacyjny.

Sąd odrzucił argumenty obrony, chociaż ta udowodniła, że AWO, z którym Oleksy współpracował w latach 1970-74, dopiero jesienią 1973 r. zostało włączone w struktury Zarządu II Sztabu Generalnego, czyli wywiadu.

Sam Oleksy przypominał, że poinformował w swoim oświadczeniu lustracyjnym, że odbył kurs w jednostce rozpoznania wywiadowczego na wypadek wojny. Mówił też, że gdy pisał oświadczenie lustracyjne, konsultował się z MON i WSI, upewniając się, czy służba, którą odbywał, była współpracą z organami bezpieczeństwa, i że otrzymał odpowiedź przeczącą. Powołani przez obronę świadkowie potwierdzali, że były takie konsultacje.

Sędzia Kapiński oświadczył wczoraj, że nie można powiedzieć, że Oleksy wypełnił swoje oświadczenie pod wpływem błędu. Wyjaśnienia Oleksego określił jako "niespójne i nietrafne". Stwierdził, że Oleksy w oświadczeniu lustracyjnym napisał tylko o kursie, a nie o kilkuletniej współpracy.

Oleksego nie było na sali przy ogłoszeniu wyroku. Przyjął go z rozgoryczeniem, ale już bez takich emocji jak w grudniu 2004 r. - Nie zgadzam się z tym wyrokiem. Sąd zlekceważył moje uczciwe tłumaczenia oraz opinie funkcjonariuszy państwa polskiego, którzy zeznawali, że AWO było jednostką wojskową. Byłem szkolony do rozpoznania na wypadek wojny. Skąd jako młody człowiek, podchorąży, miałem w 1973 r. wiedzieć, że w Sztabie Generalnym podjęto decyzję o zmianach w podległości tej struktury. Pięć lat tego procesu to lata stracone - powiedział "Gazecie" Oleksy.

Jego obrońcy zapowiedzieli kasację do Sądu Najwyższego. - Z tego wyroku wynika, że nagannym było służenie w polskim wojsku - mówił adw. Jerzy Jamka. - Cieszę się, że wyrok nie zapadł jednogłośnie - mówił mec. Wojciech Tomczyk.

Rzeczywiście, sędzia Jarosław Góral, jeden z trzech sędziów orzekających w tej sprawie, złożył zdanie odrębne. Według nieoficjalnych informacji Góral uważa, że służba w takiej strukturze jak AWO nie powinna podlegać lustracji.

Kłamstwo w oświadczeniu lustracyjnym karane jest m.in. zakazem zajmowania stanowisk publicznych przez 10 lat. Jednak taka kara grozi b. premierowi dopiero wtedy, gdy Sąd Najwyższy odrzuci jego kasację.





Skomentuj:
Oleksy kłamcą lustracyjnym
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX