LOT bierze boeingi za półtora miliarda

Rada nadzorcza PLL LOT zdecydowała: kupimy nowe boeingi 787. W ten sposób polska linia będzie pierwszą w Europie, która dostanie supernowoczesne maszyny już za trzy lata. Nowy samolot ma pomóc w debiucie LOT na warszawskiej giełdzie
Siedem nowych maszyn zacznie obsługiwać trasy polskiego przewoźnika już od 2008 r. Kolejne mogą zacząć przylatywać od 2011 roku.

W środę rada nadzorcza polskiej linii jednogłośnie opowiedziała się za wyborem Boeinga 787 jako nowego samolotu długodystansowego dla LOT. To oznacza, że linii zostało już tylko oficjalne podpisanie umowy z amerykańską firmą i oczekiwanie na dostawę maszyn. W sumie na całym świecie zamówiono ich już 263, pozyskają je 22 linie lotnicze - m.in. Air Canada i japońska ANA, z którymi LOT jest w sojuszu Star Alliance.

Konkurencyjną ofertą dla Boeinga był europejski Airbus A350 - na ten samolot jest już 150 chętnych, ale nie złożyli jeszcze zamówień. Powód? Rada nadzorcza EADS - firmy, która jest większościowym właścicielem Airbusa - nie wyraziła jeszcze formalnie zgody na rozpoczęcie projektu A350. Taka decyzja jest spodziewana na przełomie września i października.

Zamówienie z przyszłością

- LOT będzie miał B787, najnowszy samolot na świecie, przynajmniej dwa lata przed konkurencją. To pomoże linii w walce o klientów. Dzięki temu, że linia współpracowała z nami od początku projektu, dostała maszynę skrojoną idealnie do swoich potrzeb - mówi "Gazecie" Marlin Dailey, wiceprezes Boeinga ds. sprzedaży w Europie i Azji Centralnej.

Oba samoloty (B787 i A350), nad których wyborem LOT zastanawiał się od roku, to maszyny nowej generacji. Mają pozwolić polskiej linii na obsługiwanie bez przesiadek tych tras, które dziś są dla niej niedostępne, np. do Los Angeles czy Bangkoku. Długi zasięg maszyn i relatywnie mała liczba pasażerów, którą zabierają, umożliwią też linii przetrwanie trudnych miesięcy zimowych. Wtedy na dalekich trasach LOT ma mniejsze obłożenie i im większym samolotem lata, tym mniejszy ma zysk.

- Już od pewnego czasu byłem przekonany, że Boeing 787 to najlepszy wybór dla LOT - mówi "Gazecie" prezes LOT, Marek Grabarek. - Ta decyzja to ważna decyzja w realizacji naszej strategii. LOT chce utrzymać prymat na liniach pomiędzy Polską i Ameryką Północną; chcemy też wrócić do Azji i z nowymi samolotami ekonomicznie na pewno nam się to uda - dodaje prezes linii.

LOT od przyszłego roku chce latać do Pekinu - a później, w miarę potrzeb, prawdopodobnie do innych miast. Dziś Chiny i Indie należą do najszybciej rozwijających się rynków lotniczych na świecie.

- Wybór tego samolotu jest również potwierdzeniem dla naszych przyszłych inwestorów na giełdzie, że strategia rozwoju LOT będzie realizowana i co więcej, zyskowna. Wejście na giełdę planujemy na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku, w zależności od koniunktury na rynku. Ale na pewno będziemy na nie gotowi wcześniej - mówi "Gazecie" prezes Grabarek.

Dowodem na to, że firma poważnie myśli o rozwoju, jest wielkość złożonego zamówienia. LOT chce kupić aż siedem boeingów B787-8. Ta wersja najnowszej maszyny Boeinga będzie zabierała 217 pasażerów i ma zasięg 15,7 tys. km.

Linia ma też opcję na pozyskanie dwóch B787-9 i prawo zakupu pięciu kolejnych modeli tej klasy. Ten samolot będzie zabierał 257 osób.

Jak zapewnia producent, nowy boeing zużywa o 20 proc. mniej paliwa niż maszyny o porównywalnych parametrach, ma też o 45 proc. większe ładownie. Część samolotu ma zostać zbudowana z kompozytów - co pozwala zmniejszyć jego wagę. Produkcja samolotu rozpocznie się w przyszłym roku. Pierwszy lot zaplanowano na rok 2007, a dostawy - w rok później.

To jedna z największych inwestycji w Polsce. W sumie wartość nowych samolotów, które mogą trafić do LOT (jeżeli zdecyduje się kupić wszystkie maszyny jakimi jest zainteresowany i wykorzysta wszystkie opcje i prawa zakupu), przekracza według cen katalogowych 1,8 mld dol., czyli około 5,63 mld zł.

Na pewno LOT wyda ok. 910 mln dol. na pierwsze siedem maszyn. - Zapłacimy 15 proc. wartości zakupu w gotówce. Na resztę znajdziemy bez problemu finansowanie na rynku, zabezpieczeniem będą przecież samoloty - mówi prezes Grabarek.

Polska linia dostanie nowe boeingi jako jedna z pierwszych linii na świecie - ma status "launch customer", czyli klienta, który za zakup pierwszych modeli otrzymał znaczne upusty.

Samolot niepolityczny

Transakcja polskiej linii od początku budziła wielkie emocje polityczne. W ubiegłym roku polska linia powołała zespół ekspertów analizujący oferty obu producentów: Airbusa i Boeinga. LOT opracował specjalny model, który pozwolił nie tylko porównać zalety techniczne obu maszyn, ale również wpływ, jaki będzie miał ten zakup na sytuację finansową firmy. Linia porównywała najpierw B787 i A330, a później - po zmianie oferty przez Airbusa - B787 i A350.

Oferty obu firm wspierali politycy: do premiera Belki trafiły listy od przywódców europejskich (m. in. prezydenta Francji Jacques'a Chiraca), Amerykanie również przekonywali o wyższości swojej oferty. Na osłodę Europejczykom pozostanie to, że silniki, jakie będą miały nowe boeingi LOT, będą pochodziły od Rolls-Royce'a (model Trent 1000).

Zespół, który oceniał oferty konkurentów w LOT, rekomendował radzie nadzorczej właśnie maszyny Boeinga. Prawidłowość procesu wyboru oceniali - na wniosek rady nadzorczej LOT - audytorzy Ernst & Young.

To początek zakupów

Wybór samolotu długodystansowego to jeden z największych zakupów w historii LOT - ale nie ostatni. Linia już zapowiedziała, że wkrótce chce rozstrzygnąć przetarg na mniejsze samoloty do obsługi tras europejskich.

- Dziś spotykamy się z oferentami, precyzujemy nasze warunki. Mniejsze samoloty znacznie łatwiej pozyskać, więc tu proces wyboru powinien być krótszy - mówi "Gazecie" prezes LOT. Kiedy linia wybierze nowe samoloty?

- Trudno mówić o datach, ale chcielibyśmy, żeby ta decyzja była już znana naszym przyszłym giełdowym inwestorom - mówi Marek Grabarek.

Jak dowiedziała się "Gazeta", w grę może wchodzić około 20 maszyn. Do konkursu staną Airbus (z modelem A320) i Boeing (z modelem B737 Next Generation). Być może do walki włączy się też brazylijski Embraer.



•  Różne modele Boeinga 787:

Boeing B787 będzie dostępny w trzech wersjach. Wersje 787-8 oraz 787-9 (zasięg 15,7 tys. km i 15,4 tys. km) zabiorą na swoje pokłady w trzyklasowej konfiguracji od 217 do 257 pasażerów. Trzeci - B787-3 - będzie miał zasięg 6,5 tys. km, zabierze na pokład prawie 300 osób.



Czym polecą polscy pasażerowie?

•  Boeing 787-8 Dreamliner

Liczba pasażerów: 223 w 3 klasach

Zasięg:15,7 tys. km
Masa startowa:217 ton
Maksymalna prędkość przelotu: 0,85 Mach

Długość: 56 m

Maksymalna szerokość: 5,74 m

Wysokość: 17,4 m

Rozpiętość skrzydeł: 60 m

Termin rozpoczęcia lotów komercyjnych: 2008 r.

Czy 787 to dobry wybór?