W Kalifornii lesbijki i geje mają płacić alimenty

Para lesbijek wychowująca dziecko ma wobec niego takie same prawa i obowiązki jak rodzice w tradycyjnej rodzinie - uznał sąd najwyższy Kalifornii. - Historia dzieje się na naszych oczach - komentuje tę decyzję Shannon Minter, działacz organizacji broniącej praw lesbijek
Emily B. żyła w związku z Elisą B. i w latach 1997 i 1998 dzięki sztucznemu zapłodnieniu urodziła dwoje dzieci. Elisa B. obiecała jej, że będzie utrzymywała dzieci, ale ich związek rozpadł się w 1999 r. Elisa płaciła Emily przez 18 miesięcy, po czym przestała. Wtedy Emily wystąpiła o pomoc socjalną do opieki społecznej, a władze lokalne podały Elisę do sądu, żądając od niej alimentów. Tak samo postępują niemal zawsze, gdy zgłaszają się do nich matki, którym ojcowie ich dzieci nie pomagają materialnie.

Sąd najwyższy Kalifornii uznał w poniedziałek, że Elisa musi płacić 1815 dol. miesięcznie oraz ma zwrócić kilkadziesiąt tysięcy dolarów jako zaległe alimenty.

Druga rozpatrywana sprawa dotyczyła odwrotnej sytuacji, choć również lesbijek wychowujących dziecko, których związek się rozpadł. Biologiczna matka dziecka wyprowadziła się od swojej partnerki i przeprowadziła na drugi koniec Ameryki, nie chcąc mieć z nią żadnego kontaktu. Sąd uznał, że porzucona kobieta ma tak jak ojciec w tradycyjnej rodzinie prawo do częściowej opieki rodzicielskiej, w tym regularnych spotkań z dzieckiem.

- Nie widzimy żadnego powodu, by nie uznać, że prawnymi rodzicami jednego dziecka nie mogą być dwie kobiety - stwierdzili w poniedziałek jednogłośnie sędziowie stanowego sądu najwyższego. - Jeśli jakaś osoba aktywnie uczestniczy w przyjściu dziecka na świat, bierze je do domu i traktuje jak własne, cieszy się wszystkimi przywilejami bycia rodzicem, to powinna być także odpowiedzialna za utrzymanie tych dzieci. I płeć czy orientacja seksualna nie mają tu nic do rzeczy.

Sąd rozpatrzył trzy sprawy dotyczące par lesbijek, jednak zaznaczył, że ustalony precedens można też rozciągnąć na pary gejów.

- To jeden z tych momentów, gdy widzimy, jak historia dzieje się na naszych oczach - komentował entuzjastycznie wyrok Shannon Minter z Krajowego Centrum Praw Lesbijek.

- Uznając, że dziecko może mieć dwie mamy, sąd rozbija fundament tradycyjnej rodziny. To tylko utwierdza nas w przekonaniu, że w Kalifornii potrzebne będzie referendum w sprawie poprawki konstytucyjnej zabraniającej małżeństw homoseksualnych - odpierał Mathew Staver, prawnik organizacji Liberty Counsel.

Decyzja sądu w tradycyjnie przychylnej związkom homoseksualnym Kalifornii zapewne wzmocni kampanie tradycjonalistycznych organizacji domagających się wprowadzenia zakazu małżeństw homoseksualnych zarówno w konstytucji stanowej, jak i - w dłuższej perspektywie - konstytucji Stanów Zjednoczonych. Z drugiej strony decyzja sądu w Kalifornii zwiększa panujący w całym kraju chaos prawny dotyczący związków homoseksualistów. Dlatego jest coraz bardziej prawdopodobne, że sprawą legalności związków homoseksualnych i wynikających z tego konsekwencji prawnych zajmie się też sąd najwyższy USA.

Może się tak stać, mimo że kalifornijski sąd starannie unikał wikłania się w spory dotyczące małżeństw homoseksualnych. A pary lesbijek, których sprawy rozpatrywano, nie żyły nawet w formalnych związkach cywilnych uznawanych przez prawo w Kalifornii.

W całych Stanach Zjednoczonych żyje przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy par homoseksualnych wychowujących dzieci. W związkach lesbijek jedna z kobiet zwykle korzysta ze sztucznego zapłodnienia, wykorzystując spermę anonimowego dawcy, a czasem także komórki jajowe swojej partnerki.

Skomentuj:
W Kalifornii lesbijki i geje mają płacić alimenty
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX