Szwedzka promocja tolerancji

Zamiast książki w bibliotece miejskiej w Malmö można będzie wypożyczyć ludzi: homoseksualistę, ekologa czy dziennikarza
W najbliższy weekend Szwedzi będą mieli okazję stanąć twarzą w twarz ze swoimi uprzedzeniami. Miejska biblioteka w Malmö postanowiła wyjść naprzeciw tym, których książki nie przekonują do szanowania drugiego człowieka bez względu na to, jakiego jest pochodzenia, wyznania, płci czy poglądów.

W sobotę i niedzielę podczas słynnego festiwalu w Malmö w bibliotece będzie można "wypożyczyć" dziewięć osób: Duńczyka, działacza na rzecz praw zwierząt, homoseksualistę, imama, dziennikarza, muzułmankę, Cygankę, podróżnika i osobę niepełnosprawną. Nie na tydzień czy dwa, jak książkę, ale na 45-minutową rozmowę przy kawie czy herbacie w bibliotecznej kawiarni.

- Niektórzy ludzie mają uprzedzenia wobec osób, których nigdy nie spotkali. Może podczas rozmowy okaże się, że nie wszyscy dziennikarze gnają za sensacją, a raczej są ciekawi świata? Może nie wszyscy działacze na rzecz praw zwierząt są wściekli i nietolerancyjni, ale raczej inteligentni i oddani sprawie? - sugeruje Ulla Brohed z biblioteki.

Znalezienie "osób do wypożyczenia" nie było trudne. Cyganka ucieszyła się, że wreszcie będzie mogła powiedzieć Szwedom, że nie jest złodziejką, a muzułmanka - że ludzie jej wyznania nie są terrorystami. Obie przyznają, że Szwedzi niechętnie rozmawiają z członkami coraz liczniejszych mniejszości etnicznych i religijnych. A dlaczego wśród dziewięciu osób znalazł się Duńczyk? - Nie macie uprzedzeń wobec swoich sąsiadów? - śmieje się Brohed. - Stereotypowy Duńczyk dużo pali, nie lubi obcych ani biurokracji. Niech mieszkańcy naszego miasta zobaczą, jaki jest jeden z nich.

Pomysł nie jest nowy. Ludzi można co jakiś czas "wypożyczać" w Wielkiej Brytanii i Danii. Jeśli pomysł spodoba się Szwedom, biblioteka będzie regularnie "wypożyczać" ludzi, by walczyć ze stereotypami.