1500 km w trzy dni na rowerze. Wyprawa dolnośląskich kolarzy

15.07.2011 00:00
Start: Gdańsk, meta: Triest. Dwaj dolnośląscy kolarze w trzy dni chcą pokonać trasę od Bałtyku po Adriatyk. Wyprawa ma być symbolem wolnej Europy, uczczeniem 25-lecia "Solidarności"
Wtorek 9 sierpnia 2005, godz. 16, siedziba dolnośląskiej "Solidarności" we Wrocławiu. Dwaj uczestnicy wyprawy - kolarz Roman Szczepański i Jarosław Krauze, koordynator techniczny, wiceprzewodniczący dolnośląskiej "Solidarności", ustalają szczegóły. Przeglądają zapasy: 200 litrów wody mineralnej, makarony, batony i napoje energetyczne.

Dziś pożegnają się z wrocławianami i wyjadą do Gdańska. Stamtąd w piątek, po spotkaniu z byłym prezydentem Lechem Wałęsą, o godzinie 18 spod bram Stoczni Gdańskiej wyruszą na wielką wyprawę. Na oznakowanych naklejkami "Solidarności" rowerach w trzy dni chcą pokonać 1500 kilometrów. Mają jechać bez przerwy przez trzy dni i noce. Kiedy jeden będzie odpoczywał w aucie, drugi będzie pedałował.

Roman Szczepański z Wrocławia i Ryszard Grygonis ze Zgorzelca na ten pomysł wpadli kilkanaście lat temu. - Jeszcze przed wojną w Jugosławii - wspomina Szczepański. - Potem wojna w Słowenii pokrzyżowała nam plany i tak przekładaliśmy wyjazd. Teraz mamy swoją szansę.

Szczepański i Grygonis są kolegami. W latach 70. wspólnie trenowali kolarstwo w Rolniczym Ludowym Klubie Sportowym Wrocław.

49-letni Szczepański: - Nigdy nie należałem do "Solidarności". Ale duszą i sercem byłem po jej stronie.

Grygonis pojedzie na rowerze wyścigowym, Szczepański na górskim. Wyruszą z Polski, przejadą przez Czechy, Niemcy, Austrię, Włochy. Najtrudniej zapowiada się odcinek górski w Alpach. Tam muszą pokonać lodowiec na wysokości około 2700 metrów. Krauze: - Niektórzy żartują, że tam samochody na plecy się wywracają.

Szczepański: - Nikt oprócz nas dwóch nie wierzy, że uda się nam przejechać lodowiec.

Szczepański i Grygonis trenowali od jesieni: - Badania mamy w porządku, zabieramy pulsometry i masażystę.

W siedmioosobowej załodze poza masażystą (będzie też pełnił rolę kucharza) jest jeszcze czterech kierowców. Dwa samochody osobowe będę towarzyszyły kolarzom. Krauze: - Auta będą jechać bez przerwy. Tak jak my.

Skomentuj:
1500 km w trzy dni na rowerze. Wyprawa dolnośląskich kolarzy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje