Naród wybrany o. Rydzyka

- Bałwochwalcy i geje nie wejdą do królestwa niebieskiego - mówił biskup diecezji łowickiej Józef Zawitkowski do 200 tysięcy członków Rodziny Radia Maryja, którzy przybyli na Jasną Górę. Dopingowały go gromkie brawa



Kazanie biskupa Zawitkowskiego ("ukochanego przez nas", podkreślali toruńscy zakonnicy) było kulminacyjnym punktem dorocznej pielgrzymki Radia Maryja.

- Do was mówię, wy, co stoicie tam za płotem i filmujecie z ukrycia, trzeba wchodzić przez otwartą bramę - wołał. Upominał też swoich podopiecznych: - Rodzino Radia Maryja, zachowaj swoją tożsamość. Nie wykarmiła was wilczyca, jesteście narodem wybranym. Nie strojcie się w obce ciuchy, bo was w Brukseli nie rozpoznają.

Namioty na datki

Przy namiotach tłoczno było już od siódmej rano. - Ile dać? - zastanawia się mężczyzna w muszce, otwierając portfel. Ofiary na Radio Maryja i Telewizję Trwam trzeba było składać w kopertach na stoiskach opatrzonych tabliczką "Róża". - Dużo trzeba dać - poucza go kobieta z innej grupy. - Do ostatniej krwi.

O zbiórce pieniędzy pod Jasna Górą o. Rydzyk uprzedzał od wielu dni na antenie. Nikt nie wkładał do koperty mniej niż 20 zł. Najczęściej 50.

Na Jasną Górę zjechało ponad 200 tys. pielgrzymów. Ojciec Rydzyk zachęcał do ścieśniania się. - Zapraszam na prawo. Chyba że ktoś woli na lewicy. A zresztą, co to jest ta dzisiejsza prawica? Nie wierzcie im.

Kilkakrotnie przypominał, żeby nikt nie zbierał podpisów pod listami wyborczymi "nawet na Giertycha i Leppera". Tymczasem przy wyjściach można było podpisać się pod kandydaturą Gabriela Janowskiego startującego z listy Ruchu Patriotycznego, konkurencji dla LPR.

Na pomoście dostrzec można było posłankę Gertrudę Szumską i Romana Giertycha (LPR). Po mszy dyrektor radia skierował do niego specjalne pozdrowienie: - Dziękujemy panu za te wszystkie komisje.

Po czym ponowił apel o nierozdawanie ulotek. Nie posłuchała go Młodzież Wszechpolska. Rozdawali gazetkę "akcja Polska". A zakaz? - Ojciec dyrektor tak po cichu to się zgadza - mówi mi ogolony na zero szesnastolatek.

Po mszy o. Król z Radia Maryja zaprosił do mikrofonu 38-letniego prof. Mirosława Piotrowskiego, eurodeputowanego z LPR. - Czy będzie pan kandydował na prezydenta RP? - Trudno mi na to odpowiedzieć - odparł Piotrowski. Zakonnik zwrócił się do pielgrzymów - Chcecie takiego prezydenta? - Tak - zakrzyknął tłum. Wedle o. Rydzyka Piotrowski byłby dobrym prezydentem. Prawdopodobnie startowałby jako bezpartyjny.

Bp Stefanek: nowa religia laicyzm

Niektóre grupy przybyły na Jasną Górę już w sobotę wieczorem. Pierwsze słowa kazania łomżyńskiego biskupa Stanisława Stefanka nie wzbudziły entuzjazmu zgromadzonych. - Kwietniowe dni związane z agonią Ojca Świętego to jedyny owocny program globalizmu - padło od ołtarza.

- Globalizmu? - szepcze kobieta w kwiecistym żakiecie. - Nie do nas z tym.

Ale kolejne frazy nagradzano już brawami. - Próbuje się stworzyć nową religię, która się nazywa laicyzm - mówił biskup. - Największym waszym błędem w oczach twórców tej religii jest to, że Radio Maryja jest otwarcie rozmodlone i wyznaje publicznie prawdy wiary. Ojciec Tadeusz mógłby mieć obsługę TVP i TVN, ale habit trzeba zdjąć! Bo to za bardzo agresywne!

Entuzjazm członków Rodziny Radia Maryja wzbudziła sędziwa matka ks. Popiełuszki. - Maryja przemawia przez usta ojca Rydzyka - powiedziała zapytana, "jak się pani podoba to nasze głoszenie".

Ojciec Święty klepie po ramieniu

Raz po raz przywoływano osobę Jana Pawła II. Zawsze w tym samym kontekście: Ojciec Święty przemawia do Radia Maryja, klepie po ramieniu o. dyrektora, cieszy się z istnienia "takiej rozgłośni". Migawki można było oglądać na telebimach.

Żeby rozwiać wątpliwości, powstała książka "Ojciec Święty do Radia Maryja". - To dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że Papież potępiał nasze radio - mówił o. Rydzyk. Książkę można było nabyć za 23 zł w namiotach rozstawionych wokół łąki. Obok niej najnowsze pozycje Jerzego R. Nowaka, ulubionego historyka Radia Maryja, autora m.in. książki "Obrona Polska i polskości".

Arka na zatrutych wodach liberalizmu

O północy z soboty na niedzielę także msza "Za Ojczyznę" w bazylice. Poszli na nią ci, którzy nie mieli zapewnionego noclegu w pobliskim hotelu i koczowali w kapliczkach albo salach konferencyjnych.

- Płyniemy na zatrutych wodach liberalizmu i libertynizmu. Ale w arce naszego kraju na falach wielkiej nierządnicy zostaną przechowane wartości - usłyszeli od biskupa sandomierskiego Edwarda Frankowskiego, który prosił o modlitwę w intencji wyboru "opatrznościowych mężów stanu".

Uczestniczka z Kęt usiadła na schodkach konfesjonału. Przyjechała tu z synem. Słuchając biskupa, zaciska z radością kciuki: - Tu, na Jasnej Górze, jest prawdziwa Polska!

Skomentuj:
Naród wybrany o. Rydzyka
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX