Eksbaron SLD z Lepperem

Jacek Zdrojewski, były mazowiecki baron SLD, przeszedł do Samoobrony. W sobotę w biało-czerwonym krawacie uczestniczył w konwencji wyborczej partii Leppera

- SLD i SdPl stały się partiami elit; straciły kontakt ze społeczeństwem. Samoobrona to teraz jedyna prawdziwe lewicowa partia - tłumaczy swoją decyzję Zdrojewski.

- Jacek Zdrojewski jeszcze niedawno zarzucał kierownictwu SLD stosowanie dyktatorskich metod działania i ideową miałkość. Teraz przechodzi od partii, w której w ogóle nie ma demokracji i racjonalnego programu - mówi Jacek Pużuk, szef mazowieckiego SLD.

W wydanym w sobotę oświadczeniu Pużuk życzy Zdrojewskiemu powodzenia w demokratyzowaniu Samoobrony i krzewieniu tam idei dialogu i dyskusji programowej.

Trzy tygodnie temu Zdrojewski zrezygnował z przewodzenia SLD na Mazowszu w proteście przeciw - w jego ocenie - autorytarnym rządom Wojciecha Olejniczaka, nowego szefa Sojuszu.

Jest tajemnicą poliszynela, że obaj politycy pokłócili się o układ list kandydatów SLD do nowego Sejmu. Zdrojewski chciał być numerem jeden w Warszawie. Tymczasem Olejniczak nie krył, że w roli lokomotywy Sojuszu w stolicy widzi Ryszarda Kalisza, szefa MSWiA.

Do tego doszedł konflikt pokoleń: Olejniczak stawia na młodych. Zdrojewskiego otaczają działacze tzw. partyjnego betonu z przeszłością w aparacie PZPR.

W kuluarach mówi się, że w Andrzej Lepper obiecał Jackowi Zdrojewskiemu tzw. biorące miejsce na liście poselskiej Samoobrony.