Luksemburg: referendum konstytucyjne jednak się odbędzie

Luksemburscy politycy zdecydowali, że głosowanie nad europejską konstytucją odbędzie się, tak jak planowano od dawna, 10 lipca
Luksemburczycy jednak zagłosują 10 lipca w referendum nad europejską konstytucją - zdecydowali w poniedziałek przywódcy partii politycznych w księstwie.

Tym samym Luksemburg będzie jedynym krajem, który po fiasku konstytucji we Francji i Holandii nie zrezygnował ze swego referendum ani nie odłożył go na później. Być może na jesieni dołączy do niego ktoś jeszcze, np. Polska. Większość krajów, m.in. Wielka Brytania, Dania, Portugalia, Irlandia, zapowiedziało, że odkładają referendum na później, nie określając daty.

W Luksemburgu politycy byli innego zdania. - Wszystkie partie reprezentowane w parlamencie jednogłośnie uznały, że należy kontynuować i poprosić Luksemburczyków, by 10 lipca zagłosowali w sprawie traktatu - powiedział po spotkaniu polityków Henri Grethen, przywódca Partii Demokratycznej w parlamencie.

Luksemburscy politycy mają być może nadzieję, że ich kraj, choć niewielki (460 tys. mieszkańców), przełamie negatywną passę dla konstytucji. To mogłoby sprawić, że o dokumencie znów w ogóle zaczęto by myśleć.

Luksemburczycy od zawsze są proeuropejscy. Ich kraj korzysta m.in. na handlu z sąsiadami w ramach UE i na tym, że w Luksemburgu mieści się część unijnych instytucji, m.in. Europejski Trybunał Sprawiedliwości i część biur Parlamentu Europejskiego. Przyjęcie konstytucji nie jest jednak gwarantowane. Według ostatniego sondażu z 10 czerwca (w Luksemburgu wyników sondaży nie wolno publikować na miesiąc przed głosowaniem) za traktatem było 55 proc. wyborców. Ich liczba od maja spadła jednak z 59 proc. Niektórzy Luksemburczycy podobnie jak Francuzi obawiają się, że Unia staje się zbyt liberalna.

Skomentuj:
Luksemburg: referendum konstytucyjne jednak się odbędzie
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje