Europo, pamiętaj o Birmie

rps
2005-03-24 , aktualizacja: 24.03.2005 00:00
A A A Drukuj

Unia Europejska powinna stanowczo powiedzieć, że nie uznaje junty rządzącej Birmą - apelują członkowie birmańskiego rządu emigracyjnego, którzy wczoraj odwiedzili ?Gazetę?

Wojskowi rządzą Birmą od przewrotu w 1962 r. Pod koniec lat 80. w wynędzniałym kraju wybuchł bunt, który armia utopiła we krwi. Na fali tamtego protestu powstała zjednoczona opozycja - Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) - pod przywództwem Aung San Suu Kyi, córki twórcy birmańskiej niepodległości po II wojnie, laureatki pokojowego Nobla. W 1990 r. NLD wygrała wybory, jednak generałowie nie uznali ich wyniku. Tysiące ludzi zamknięto w więzieniach, a dziesiątki tysięcy uciekły z kraju....

pozostało 82% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się