Wiadomości >  Archiwum

To prowokacja - komentarz litewskiego publicysty

not. jjk
13.03.2005
A A A Drukuj
Audrius Bacziulis, komentator tygodnika "Veidas":

To prowokacja. Wystarczy, że na początku autor próbuje udowodnić tezę, że powinniśmy być wiecznie wdzięczni za pakt Ribbentrop - Mołotow, dzięki któremu odzyskaliśmy Wilno. To prowokacja, która nieprzypadkowo zeszła się w czasie z wizytą prezydenta Kwaśniewskiego na Litwie i zamknięciem rosyjskiego śledztwa w sprawie Katynia.

Polacy w żadnym wypadku nie powinni na tę prowokację reagować. Ci, którzy zamówili ten film, oczekują właśnie takiej emocjonalnej reakcji. Ten film spóźniony jest o 15 lat. Wtedy, na początku Litwy niepodległej, sporo było nastrojów antypolskich. W latach 80. można było na Litwie krytykować wyłącznie Polaków i Polskę. W żadnym wypadku nie wolno było mówić źle o Rosjanach, Białorusinach czy Ukraińcach. Takie były wytyczne z Moskwy. Opowiadali mi uczestnicy tamtych dni, że w 1989 r. z Kremla przyszły wytyczne o tym, by za żadne skarby nie dopuścić do odnowienia dobrych stosunków litewsko-polskich.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX