Huygens przesyłał swe informacje do sondy Cassini dwoma niezależnymi kanałami łączności. Sonda retransmitowała je na Ziemię (przesłała w sumie 474 megabitów danych), ale wskutek błędu programisty jednego z tych kanałów Cassini w ogóle nie odbierał.
Utracono więc m.in. połowę z 700 zdjęć, a także dane, które pozwoliłyby zmierzyć prędkość wiatrów na Tytanie. W piątek w Paryżu naukowcy poinformowali jednak, że być może część zagubionych informacji uda się odzyskać. Okazało się, że sieć kilkunastu ziemskich teleskopów zdołała "podsłuchać" transmisję Huygensa do sondy Cassini, mimo że odległość przekraczała 1,2 mld km, a próbnik miał sygnał słabszy od zwykłego telefonu komórkowego.