Finał sprawy Amwaya. Film czeka na inne wyroki

Po pięciu latach procesów łódzki sąd umorzył postępowanie przeciwko twórcom filmu o korporacji Amway. Ale "Witajcie w życiu" nadal pozostaje na półce.
Film "Witajcie w życiu" pokazujący sposób działania amerykańskiej korporacji Amway zajmującej się pozasklepową sprzedażą środków chemicznych był pokazany tylko raz: na łódzkim festiwalu mediów "Człowiek w zagrożeniu", gdzie został nagrodzony Białą Kobrą. Od 1997 r. jest półkownikiem. Warszawski sąd zakazał rozpowszechniania go, dopóki nie zakończą się procesy wytoczone jego twórcom: reżyserowi Henrykowi Dederce i producentowi Jackowi Gwizdale.

W poniedziałek przed łódzkim sądem zakończył się jeden z nich - proces karny, w którym Amway oskarżał autorów filmu o zniesławienie, twierdząc, że "Witajcie w życiu" zawiera nieprawdziwe informacje na temat działania korporacji i naraża ją na straty. Finał sprawy nie oznacza odblokowania aresztu dla filmu. - Trwają jeszcze inne wytoczone nam przez Amwaya i Network 21 [firma zajmująca się wizerunkiem korporacji - red.] procesy cywilne i dopóki się nie zakończą, filmu obejrzeć nie wolno - mówi Jacek Gwizdała.

Dzisiejsze rozstrzygnięcie też niewiele wyjaśnia. Nadal nie wiadomo, czy twórcy filmu są winni, czy nie, czy pomówili Amwaya, czy też opisali prawdę. Sąd okręgowy umorzył wczoraj postępowanie z powodu przedawnienia i uchylił poprzedni wyrok.

Sędzia Janusz Ritmann, wiceprezes Sądu Okręgowego w Łodzi: - Zniesławienie to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego, a takie przedawniają się po upływie pięciu lat od chwili wszczęcia postępowania. Termin przedawnienia w tej sprawie upłynął pod koniec listopada, dlatego sąd na dzisiejszym posiedzeniu nie miał wyboru i musiał postępowanie umorzyć.

Przypomnijmy, że proces Dederki i Gwizdały trwał od maja 1998 r. Po ponad roku obaj twórcy zostali uniewinnieni. Jednak Amway zaskarżył to rozstrzygnięcie i kilka miesięcy później sąd II instancji orzekł, że proces ma toczyć się od nowa. W kwietniu 2003 roku sąd rejonowy uznał, że twórcy "Witajcie w życiu" dopuścili się pomówienia. Zdaniem sądu niektóre informacje o Amwayu przytoczone w filmie są nieprawdziwe. Sąd odstąpił jednak od wymierzenia kary Dederce i Gwizdale i umorzył warunkowo postępowanie na rok. To rozstrzygnięcie znów zaskarżono, jednak sąd II instancji nie zdążył wydać wyroku przed upływem terminu przedawnienia (sprawę kilkakrotnie odraczano m.in. z powodu nieobecności oskarżonych).

Skomentuj:
Finał sprawy Amwaya. Film czeka na inne wyroki
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX