Korea Północna: Premier Południa pierwszym celem do zniszczenia

18.03.2013 11:35
Okręty Korei Południowej

Okręty Korei Południowej (Fot. AP)

Korea Północna potępiła premiera Południa - Chung Hong-won - za jego wizytę na spornych wyspach Yeonpyeong i groźby kierowane pod adresem komunistów. Reżim zapowiedział, że premier będzie ich "pierwszym celem do zniszczenia" - podaje agencja Yonhap.
Chung Hong-won odwiedził w zeszłym tygodniu sporne wyspy Yeonpyeong. Trzy lata temu zostały ostrzelane przez artylerię Korei Północnej. Premier zapewnił tamtejszych mieszkańców i stacjonujących żołnierzy, że każda prowokacja Północy spotka się z dziesięć razy silniejszą odpowiedzią Południa.

Po wizycie komuniści w oświadczeniu podanym przez Północnokoreańską Centralną Agencje Prasową skrytykowali wizytę i słowa Chung Hong-wona. Ostrzegli, że będzie on "pierwszym, którego zniszczą".

W ostatnim czasie konflikt na Półwyspie Koreańskim zaostrza się. Władze w Pjongjangu ogłosiły jednostronne zerwanie rozejmu z Koreą Płd., które w 1953 r. zakończyło wojnę między obu krajami. Komuniści zagrozili ponadto Ameryce prewencyjnym atakiem nuklearnym. Korea Płn. nie ma broni jądrowej zdolnej do osiągnięcia celów w USA, ale może ugodzić w bazy wojsk amerykańskich w Korei Płd. i Japonii.

Do zaostrzenia wojowniczej retoryki Północy przyczyniły się doroczne manewry wojskowe Korei Płd. i USA oraz nowe sankcje, które Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na Północ w odpowiedzi na trzecią próbę nuklearną przeprowadzoną w lutym przez Koreę Północną.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (42)
Zaloguj się
  • drmw

    Oceniono 2 razy 0

    nie zastanawiasz się,że kroi się awantura
    na skalę światową.Amerykanie niepotrzebnie
    prowokują ten incydent.Niepotrzebnie zginą
    ludzie.Korea Północna zawzięta a amerykanie
    zarozumiali, butni,bufonowaci.Amerykanie
    poza I I wojną światową,żadnej wojny nie
    wygrali.Są pewni siebie.To się może dla świata
    żle skończyć.Amerykanie rzadko myślą logicznie.
    Brak im przezorności.

  • podobny_do_nikogo

    0

    Właściwie to gdyby np. ta wojna wybuchła i się w miarę szybko skończyła porażką północy, to co by się stało z głównymi Kimami? Proces jak Saddama czy jak Nikolae? A może azyl gdzieś, jak dla Honeckera?

  • micdep

    Oceniono 2 razy 2

    Skoro sa sporne to znaczy ze raczej nie naleza do nikogo, wiec po co to wszystko ??? Moze by tak przy piwku, nie potrzebny tlumacz ani jakis, takis !!!!

  • zdun66

    Oceniono 7 razy 7

    Korea Północna raczej nie chce teraz wojny, bo nie ma środków na jej prowadzenie.
    Kim próbuje zyskać jak najwięcej czasu na ukończenie badań związanych z rakietami
    i bronią jądrową, bo wiekowa broń konwencjonalna na niewiele dziś się przyda.
    Wojna w Iraku udowodniła, że liczna, ale słabo uzbrojona armia nie ma dziś żadnych
    szans z przeciwnikiem wyposażonym w nowoczesne uzbrojenie.
    Obecnie trwa promocja nowego przywódcy wśród obywateli Korei Płn, temu służą pogróżki.
    Dziś świat może bać się jedynie współpracy naukowców Korei Płn. i Iranu.
    Ich współpraca grozi niekontrolowanym rozprzestrzenieniem broni jądrowej na świecie.

  • doni72

    Oceniono 6 razy 6

    To juz jest komiczne,sory,tragikomiczne.Przeciez to jest na stowe pewne ze Korea Pln.nikogo nie zaatakuje i nie zamierza atakowac.To jest gra ktora ma swoj cel,psychoza w polityce odgrywa podobna role jaka szatan odgrywa w religi.Ta sztucznie rozgrywana awantura jest wszystkim wielkim gracza na reke i oni to rozgrywaja,biedna Korea jak jej pryncypal sa tylko instrmentem.

  • strongnuklear

    Oceniono 4 razy -2

    Następa walnięta Warszawa.

  • yarrrr

    Oceniono 4 razy 2

    Paranoicy.

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 6 razy 6

    No to Japonia odetchnęła. Nie będą pierwsi ;-)

  • nicpon007

    Oceniono 5 razy 3

    Panie Chucku, widzi pan i nie grzmi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje