Prezydent Niemiec o Polsce: To europejski kraj wolności

17.03.2013 10:08
Joachim Gauck i Bronisław Komorowski

Joachim Gauck i Bronisław Komorowski (Fot. ALIK KEPLICZ AP)

Joachim Gauck jest od roku prezydentem Niemiec. Pastor z dawnej NRD nie kryje podziwu dla Polaków i ich przywiązania do wolności, a swoich rodaków mobilizuje do większej aktywności obywatelskiej. Pod względem popularności zdystansował nawet Angelę Merkel.
O tym, że ma zostać prezydentem, Joachim Gauck dowiedział się, jadąc taksówką. Podczas krótkiej rozmowy telefonicznej 19 lutego 2012 roku kanclerz Angela Merkel zaproponowała mu objęcie najwyższego urzędu w państwie, prosząc, by jak najszybciej zjawił się w jej gabinecie. "Okay, zgadzam się. Wykonam zadanie" - brzmiała krótka, zdecydowana odpowiedź, którą przytacza autor biografii Gaucka - Norbert Roberts.

Miesiąc później, 18 marca 2012 roku, Zgromadzenie Federalne wybrało byłego szefa urzędu do spraw akt służby bezpieczeństwa (Stasi) dawnej NRD na prezydenta Niemiec. Gauck objął stanowisko w trudnym momencie, po dwóch zaskakujących dymisjach, które poważnie nadwerężyły prestiż urzędu prezydenta.

W lecie 2010 roku ze stanowiska zupełnie nieoczekiwanie zrezygnował Horst Köhler, a w lutym 2012 roku do dymisji podał się jego następca Christian Wulff, po wdrożeniu przeciwko niemu śledztwa w związku z podejrzeniem o korupcję. W Niemczech pojawiły się głosy, że urząd prezydenta, którego istotą są funkcje reprezentacyjne, jest niepotrzebny i należałoby go zlikwidować.

Prezydent zyskuje popularność

Wystarczył rok, by urząd prezydenta odzyskał dawny blask. Gospodarz pałacu Bellevue wyprzedził pod względem popularności nawet Angelę Merkel. Z sondażu opublikowanego w najnowszym wydaniu tygodnika "Stern" wynika, że aż 77 proc. Niemców jest zadowolonych z pracy pierwszej osoby w państwie. Pozytywne, choć wyraźnie gorsze wyniki przynosi ankieta zamieszczona w sobotę w tabloidzie "Bild" - 51 proc. pytanych wyraziło zadowolenie z prezydentury Gaucka, 21 proc. oceniło jego działalność negatywnie.

Ponad połowa uczestników ankiety zgodziła się z opinią, że Gauck jest prezydentem utrzymującym bliski kontakt z obywatelami. Na tę zaletę głowy państwa zwraca uwagę także biograf prezydenta Roberts. Jego zdaniem dzięki temu udało mu się odzyskać ich zaufanie.

- Słowo jest jedynym instrumentem, którym dysponuje prezydent, a niewiele osób potrafi tak dobrze i sugestywnie przemawiać - mówi autor biografii. Wolność, odpowiedzialność, prawa człowieka i Europa to kluczowe tematy pojawiające się w przemówieniach bezpartyjnego polityka, który sam siebie nazywa lewicowo-liberalnym konserwatystą.

Do najczęściej pojawiających się w jego wystąpieniach wątków należą apele o obywatelską aktywność. - Nie można być tylko "użytkownikiem" i czerpać informacji o świecie z komputera, telewizora czy gazet. To nie wystarczy - powiedział niedawno w wywiadzie dla "Der Spiegel". - Życie to coś więcej niż tylko konsumpcja. Angażujcie się - apeluje do młodzieży 73-letni bezpartyjny polityk.

"Polska? Europejski kraj wolności"

Pod koniec lutego w swoim pierwszym programowym przemówieniu wzywał do większego zaangażowania na rzecz Unii Europejskiej, zapewniając, że "więcej Europy nie oznacza Europy niemieckiej, lecz europejskie Niemcy". Były wschodnioniemiecki dysydent nie kryje też swego dystansu do krajów o systemach autorytarnych - Rosji i Chin.

Nieprzypadkowo pierwszym krajem, który odwiedził Gauck zaraz po objęciu urzędu, była Polska. To był "wybór serca" - tłumaczył swoją decyzję. Chwalił Polskę jako "europejski kraj wolności" i ujawnił, że w jego mieszkaniu wisi plakat "W samo południe" z czasów polskiej kampanii przed wyborami 4 czerwca 1989 r.

"Polacy bardziej pracowici niż Niemcy"

Wizyta w Polsce na początku kadencji nie była odosobnionym epizodem, a propolskich akcentów nie brakowało w minionych dwunastu miesiącach. Przy okazji spotkania z Bronisławem Komorowskim i Giorgio Napolitano w listopadzie w Neapolu Gauck zbulwersował niemiecką opinię publiczną, mówiąc, że "Polacy są bardziej pracowici niż Niemcy".

Podbudowana liczbami opinia wywołała krytyczne komentarze niemieckich mediów. Przeprowadzony na zlecenie tygodnika "Focus" sondaż wykazał, że dwie trzecie Niemców nie zgadza się z opinią prezydenta. O "drażliwym porównaniu" pisał dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazety przytaczały opinie oburzonych obywateli Niemiec, którzy wypowiedzią prezydenta poczuli się obrażeni.

- To była bardzo przemyślana wypowiedź, skierowana przeciwko pokutującym ciągle jeszcze, szczególnie w Niemczech wschodnich, negatywnym stereotypom na temat Polaków - mówi Cornelius Ochmann, ekspert ds. Europy Środkowej i Wschodniej Fundacji Bertelsmanna. Ochmann przypomina, że propaganda NRD reaktywowała w latach 80. pruski stereotyp "polskiej gospodarki" jako synonimu niegospodarności, a zastosowane wobec obywateli NRD "pranie mózgów" pozostawiło trwałe ślady w sposobie myślenia. Zdaniem Ochmanna Gauck świadomie podkreśla przy każdej okazji polskie umiłowanie wolności, przeciwstawiając je niemieckiemu kultowi równości i sprawiedliwości społecznej.

Gdy uważa to za konieczne, Gauck nie waha się głosić niepopularnych haseł - płynąć pod prąd głównego nurtu niemieckiej opinii publicznej. Inicjatorom debaty o rzekomym seksizmie Niemców zarzucił "obłęd na punkcie cnoty", który nawet pastorowi wydaje się przesadny. Publicznie zastanawiał się też, czy Izrael jest rzeczywiście elementem racji stanu Niemiec, jak chce tego kanclerz Merkel. Obywatele cenią odwagę prezydenta do poruszania kontrowersyjnych tematów. - Na każdym spotkaniu ludzie proszą, bym nadal ostro formułował swoje poglądy - mówi Gauck.

Zobacz także
Komentarze (114)
Zaloguj się
  • zdun66

    0

    Wolność powinna mieć określone granice, bo może przerodzić się w anarchię.
    Nie może być przyzwolenia dla bezkarnego lżenia przez prawicę władz Polski,
    bo ci ludzie zostali wybrani przez naród w demokratycznych wyborach.
    Od wielu lat Kaczyński z uporem maniaka próbuje przekonać Polaków, że rząd
    odwołuje partia, która przegrała wybory, która jest w mniejszości parlamentarnej.
    Jeżeli PiS rzeczywiście ma dobry program, niech przedstawi go wyborcom
    i wygra kolejne wybory, bo zmiany na lepsze są bardzo potrzebne.

  • framberg

    Oceniono 1 raz 1

    Polacy są pracowici ale rząd i nieroby z administracji są w stanie roztrwonić wszystko. A posłowie stawiając wciąż nowe biurokratyczne bariery przed obywatelami i przedsiębiorcami doprowadzają kraj do ruiny.

    Wypuścić Brunona K. Przecież chciał dobrze.

  • micdep

    0

    Polska kraj wolnosci ... taka wieka propaganda ze z daleka smierdzi ... panie niemcu czy pan juz wypalil ta fajke ...a tak na marginesie to nigdy nie bedzie wolna...po prostu jest za mala i za biedna ...

  • watyklan

    Oceniono 5 razy 3

    Polska będzie wolna, kiedy wyzwoli się spod watykańskiej okupacji.

  • nino.rota

    Oceniono 7 razy 3

    "EUropejski kraj wolności", hehe, dobre sobie.
    Niech popyta tego pana z wąsami o sprawę antykomora, cenzurę internetu, plany podpisania ACTA, ustawę ograniczającą dostęp obywateli do informacji publicznej (tzw. poprawka Rockiego) czy zakup przez policję niedopuszczonego w cywilizowanych krajach urządzenia do ogłuszania demonstrantów.
    Żal.

  • szarak1111

    Oceniono 5 razy 3

    W kółko tylko piep.zenie o "wolności".
    Co po niej trwale bezrobotnym, chorym czekającym nieraz kilka lat na zabieg, rencistom i emerytom otrzymującym 600 zł ???

  • 2-julita

    Oceniono 3 razy 3

    z niewoli Polska to już dawno wyszła
    czy on się dopiero obudził ???????????????????????
    nich oddadzą Polsce to zagrabili podczas wojny , wtedy będziemy mieć dobrobyt

  • od-or

    Oceniono 5 razy 5

    tam się urząd traktuje jako służbe publiczną a w Polsce publike służącą urzędnikowi

  • kor102

    Oceniono 6 razy 4

    Bronisław to prawdziwy mąż .....................

    www.youtube.com/watch?v=K7UmnHdksZA

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje