Rozmowy "ostatniej szansy" przed strajkiem generalnym na Śląsku

14.03.2013 11:39
Dworzec Łódź Kaliska. Strajk kolejarzy

Dworzec Łódź Kaliska. Strajk kolejarzy (Fot. Tomasz StaA"czak / Agencja Gazeta)

W Katowicach rozpoczęły się rozmowy między działającym na Śląsku komitetem protestacyjno-strajkowym a delegacją rządową. Według związków jest to spotkanie "ostatniej szansy". Od jego efektów zależy, czy będzie strajk generalny w regionie.
- Tak jak wczoraj miliony ludzi oczekiwały na biały dym z Kaplicy Sykstyńskiej, tak dzisiaj tysiące pracowników funkcjonujących na Śląsku i nie tylko czeka na biały dym z urzędu wojewódzkiego (miejsca rozmów - red.) - powiedział przed rozmowami szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz, pytany o szanse na porozumienie i zaniechanie przygotowań do strajku.

- Jesteśmy przygotowani do konkretnych rozmów, będziemy proponować konkretne rozwiązania (...). Podkreślam, że jesteśmy pełni dobrej woli, chcemy się porozumieć, rozmowy traktujemy bardzo poważnie; natomiast wygląda na to, że druga strona przyjechała jakby tylko w odwiedziny" - dodał szef regionalnej "S", z niepokojem mówiąc, że chociażby zaproponowany przez stronę rządową czas czwartkowych rozmów (do 13.30) może świadczyć o tym, że nie będą one prowadzić do porozumienia i zakończą się rozbieżnościami.

Strajk może trwać cztery godziny

W ostatnich miesiącach związkowcy przeprowadzili w ok. 600 zakładach pracy w regionie referenda strajkowe, w których wzięło udział blisko 150 tys. osób. Ewentualny strajk ma trwać maksymalnie cztery godziny i objąć m.in. kopalnie, huty i odlewnie, firmy energetyczne, koleje i komunikację miejską oraz niektóre szpitale.

Ponieważ polskie prawo nie daje związkowcom prawa do strajku przeciwko rządowi, protest ma mieć charakter solidarnościowy z branżami, które nie mają prawa do strajku. Decyzję w sprawie protestu związkowcy mają podjąć po czwartkowych rozmowach.

W spotkaniu biorą udział m.in. wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński, minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz jego zastępcy. Przed rozmowami przedstawiciele rządu nie rozmawiali z dziennikarzami.

Związkowcy chcą "pakietu antykryzysowego"

Pierwsze spotkanie komitetu z delegacją rządową odbyło się 30 stycznia. Uzgodniono wówczas powołanie pięciu trójstronnych zespołów roboczych, które omawiały propozycje rozwiązań problemów przedstawionych w związkowych postulatach. W lutym i w marcu odbyło się kilka rund spotkań tych zespołów. Na czwartek zaplanowano podsumowanie prac.

Związkowe postulaty dotyczą spraw społeczno-gospodarczych. Chodzi przede wszystkim o stworzenie osłonowego systemu regulacji finansowych oraz ulg podatkowych dla firm utrzymujących zatrudnienie w okresie niezawinionego przestoju produkcyjnego, czyli tzw. pakiet antykryzysowy. Inny postulat to wprowadzenie systemu rekompensat dla przedsiębiorstw objętych skutkami pakietu klimatyczno-energetycznego - chodzi m.in. o wsparcie dla przemysłów energochłonnych.

Żądają likwidacji NFZ

Związki chcą też utrzymania dotychczasowych rozwiązań emerytalnych przysługujących pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnych i szczególnym charakterze; zastrzegają, że rozmowy nie dotyczą systemu emerytur górniczych. Pozostałe żądania dotyczą uchwalenia przez Sejm ustaw ograniczających stosowanie tzw. umów śmieciowych, likwidacji NFZ i stworzenia systemu opieki zdrowotnej na zasadach dawnych kas chorych oraz zaprzestania likwidacji szkół i przerzucania finansowania szkolnictwa na samorządy.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy został utworzony w październiku zeszłego roku. W skład komitetu wchodzą śląsko-dąbrowska "Solidarność" oraz regionalne struktury OPZZ, Forum Związków Zawodowych, Sierpnia 80 i Związku Zawodowego Kontra. Związkowe postulaty były w minionych tygodniach omawiane w pięciu związkowo-rządowych zespołach: ds. przemysłu i rynku pracy, ds. stabilnego zatrudnienia, ds. służby zdrowia, ds. emerytur oraz ds. oświaty. Związkowcy krytycznie oceniają postępy prac zespołów.

Zobacz także
Komentarze (76)
Zaloguj się
  • palo_ma1

    Oceniono 111 razy 37

    Mam nadzieję, że rząd w tych rozmowach należycie zabezpieczy moje (podatkowe) pieniądze
    przed tymi darmozjadami

  • miko69

    Oceniono 53 razy 31

    Mam wrażenie, że kiedyś ktoś wygrał wybory, idąc do nich z hasłem likwidacji kas chorych. Teraz może wygra ktoś, kto zaproponuje likwidację NFZ. Mam też wrażenie, że ktoś w tej "karuzeli" jest głupi i niekoniecznie są to politycy.

  • siekier35

    Oceniono 67 razy 29

    wystarczy im zabrać wypłaty związkowe i spokój....

  • antykkk

    Oceniono 52 razy 24

    Zapamiętajcie nazwy tych strajkujących zakładów bo tak szybko odchodzą w niebyt.

  • snajper21

    Oceniono 96 razy 18

    APEL DO POLICJI!

    Rozpieprzcie te pseudo związki, a sąd niech uzna sOLIDARNOŚĆ za zorganizowaną
    grupę przestępczą.

  • suvo

    Oceniono 59 razy 17

    nie chcą robić to ich zwolnić
    w kolejce jest 226 790 bezrobotnych

  • phillip_lee_81

    Oceniono 28 razy 8

    A zaprosili na strajk Wałęsę ?
    Chyba mają jakiś mur ?

  • fjan

    Oceniono 45 razy 7

    Nareszcie. Najwyższa pora pasożytów z PO i PSL-u wywieżć na taczkach. Sobie przydzielają nagrody milonowe a ludziom każą zdychać bo nie mają na leki.

  • barrakuda78

    Oceniono 5 razy 5

    Ja poproszę tylko, by się tak ze mną nie solidaryzowali za moje podatki, bo w czasie, gdy panowie zabawiają się w strajk, ja muszę pracować na tych darmozjadów związkowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje