Chiny mają nowego prezydenta. Xi Jinping zatwierdzony przez parlament

14.03.2013 06:12
Xi Jinping

Xi Jinping (Fot. Ed Jones AP)

Parlament Chin - Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych formalnie zatwierdziło w czwartek 59-letniego Xi Jinpinga na urząd prezydenta tego kraju. Już w listopadzie przejął on stanowisko szefa Komunistycznej Partii Chin i kontrolę nad armią.
Nominacja Xi Jinpinga wieńczy proces zmiany pokoleniowej na szczytach chińskich władz, drugiej przeprowadzonej w sposób planowy od przejęcia władzy przez komunistów w 1949 r. Xi Jinping podczas starannie wyreżyserowanej ceremonii w Wielkiej Hali Ludowej zastąpił dotychczasowego szefa państwa, 69-letniego Hu Jintao, który pełnił funkcję przewodniczącego ChRL przez dwie pięcioletnie kadencje. Nowy przywódca sprawuje obecnie pełną kontrolę nad partią komunistyczną, państwem i wojskiem.

Wobec kandydatury Xi nie było praktycznie żadnych głosów sprzeciwu. Z pośród 3 tys. delegatów zebranych w chińskim parlamencie tylko jeden głos oddano przeciwko niemu, a trzech delegatów wstrzymało się od głosowania. Podczas transmitowanej na żywo w państwowej telewizji ceremonii Xi ukłonił się, a następnie uścisnął dłoń swojemu poprzednikowi, wymieniając z nim kilka słów.

Wicepremier zastąpi Wena Jiabao

Wiceprezydentem został Li Yuanchao. Obecna sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych rozpoczęła się 5 marca i ma potrwać do 17 marca. Podczas podobnego głosowania zaplanowanego na piątek wicepremier Li Keqiang zastąpi dotychczasowego premiera Wena Jiabao.

Jak pisze agencja Reutera, wielu Chińczyków ma nadzieję, że Xi zaprowadzi zmiany w kraju, który stał się drugą największą gospodarką świata, ale zmaga się z nierównomiernym podziałem dochodów, korupcją i degradacją środowiska naturalnego. Jednocześnie jego rząd będzie musiał poradzić sobie m.in. z coraz wolniejszym tempem wzrostu gospodarczego. Na arenie międzynarodowej wyzwaniem będzie coraz bardziej agresywna Korea Płn. oraz napięcia w relacjach z USA, Japonią i Koreą Płd.

Zobacz także
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • baby1

    Oceniono 8 razy 2

    I to dla świata jest znacznie ważniejsza wiadomość niż kto został papieżem. No chyba, że chodzi o Polskę kraik wasalny Watykanu.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 4 razy 0

    Chińczycy są bardziej postępowi niż dziadki w purpurze. U nich ostatnią zmianą pokoleniową - patrząc na metryki - był wybór Wojtyły, a później powrót do geriatrii.

  • supertlumacz

    Oceniono 5 razy -1

    Podobnie jak nowowybrany papież jest z wykształcenia INŻYNIEREM CHEMIKIEM. Podobnie jak w przypadku papieża pismaki usiłują ukryć powiązanie z ELITARNĄ INTELEKTUALNIE DZIEDZINĄ
    Historycznie takimi najbardziej prestiżowymi dziedzinami były : obecnie informatyka (computer science), wcześniej inżynieria procesowa (process engineering, applied mathematics), a jeszcze wcześniej wlasnie inżynieria chemiczna. Pismaki z Guardiana przypisują mu mylnie ukończenie prawa. Owszem,posiada doktorat z nauk politycznych ale kazał go sobie przyznać już jako gubernator. Jego córka ze znaną aktorka chińską studiuje na Harvardzie pod przybranym nazwiskiem.

    Jego biografia w języku głupich Polakow zawiera tylko listę etatów rządowych i partyjnych - dowód polskiej mentalności etatowo związkowej. Polaki nie wyliczyły mu tylko STAŻU PRACY (seniority).

    Przy okaji chciałem przypomnieć jak to Polaki obaliły komuniizm. Kiedy pracowalem jako tlumacz mój dowcip na temat wyższych zarobków Premiera Tadeusza Mazowieckiego niż Premiera Bieleckiego cieszył się ogromnym powodzeniem wśród obcokrajowców. Oparty na powszechnie znanych faktach.

  • olekgw

    Oceniono 6 razy 4

    W przeciwieństwie do kleru ci przynajmniej nie wybierają już starców

  • tokontoniejestwolne

    0

    To ci niespodzianka.

  • mniejniz0

    Oceniono 5 razy 1

    "kraj zmaga się z nierównomiernym podziałem dochodów"

    Przynajmniej się zmaga. Bo nasz rząd twierdzi, że w Polsce każdy ma to na co zasłużył.

  • cherub-mi-eden

    Oceniono 1 raz -1

    A od kiedy to w Chinach jest urząd prezydenta? Do tej pory byłem przekonany, ze Xi Jinping będzie nowym Przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej.

  • pani_felusiakowa

    Oceniono 8 razy 8

    @ jezierskiadam

    W Chinach państwo odgórnie ustala cenę benzyny na stacjach, tak samo cenę prądu zarówno dla odbiorców indywidualnych jak i zakładów przemysłowych. Chińskie państwo jest właścicielem wszystkich krajowych banków. Ogromna większość chińskich koncernów, także tych które aktywnie inwestują za granicą, w szczególnie w dziedzinie wydobycia i przetwórstwa surowców należy w 100% do rządu ChRL.

    Rząd określa czy prywatna firma może produkować w kraju określony model samochodu, czy nie wolno jej tego robić. vide przykład hummera:
    www.tvn24.pl/biznes-gospodarka,6/koniec-hummera,126561.html
    W Chinach cała ziemia należy do państwa. Zagraniczne koncerny budujące w państwie środka swoje fabryki, mogą ziemie na której przeprowadzają inwestycję co najwyżej na określony okres czasu wydzierżawić.

    Plany rozwoju gospodarczego w klasycznym dla gospodarek planowych cyklu 5 letnim (tzw pięciolatka) -uchwala plenum Komitetu centralnego Komunistycznej Partii Chin przedkładając go do realizacji rządowi. Państwo chińskie wspiera wybrane firmy, lub branże subsydiując je przez długi czas w nadziei, że w przyszłości przyniesie to krajowi wymierne korzyści. Miało to miejsce np w przypadku produkcji paneli słonecznych czy metali ziem rzadkich.

    Właśnie dzięki sensownemu planowaniu gospodarczemu, Chiny mogły się się rozwijać w tak spektakularny sposób, jak to było widać w ostatnich dwu dekadach.

    Jednak mimo te wszystkie niezbite fakty sekta Korwinistów, z typowo sekciarskim zapałem, notorycznie próbuje przedstawiać Chiny jako przykład gospodarki wolnorynkowej i tzw prawdziwego kapitalizmu...

  • starszy-65

    Oceniono 4 razy 0

    Ale się narobiło jeszcze w chinach zacznie się rowolucja społeczno- ekonomiczna i miliard chinczyków wyjedzie w świat i pewnie ze sto milionów do dobrej Polski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje