Sondaż: Polacy coraz bardziej liberalni ws. modelu rodziny

13.03.2013 06:00
Odsetek osób uznających za rodzinę parę gejów lub lesbijek wspólnie wychowujących dzieci wzrósł w ostatnich siedmiu latach z 9 do 23 proc., a osób, które rodziną nazywają również związek homoseksualny bez dzieci, z 6 do 14 proc. - donosi dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".
Przybyło też tych, którzy za rodzinę uważają parę żyjącą w konkubinacie i wychowującą dzieci (z 71 proc. do 78 proc.), a także konkubinat bez potomstwa (z 26 proc. do 33 proc.). - Polskie społeczeństwo jest coraz bardziej otwarte. Chociaż ideałem, do którego dążymy, jest mała rodzina złożona z rodziców z dwójką-trójką dzieci, to jeśli ktoś preferuje inne modele życia, nie mamy nic przeciwko temu - mówi "Gazecie" Rafał Boguszewski z CBOS.

Najnowszy sondaż CBOS zaskakuje. Konserwatywna większość sejmowa, odrzucając w pierwszym czytaniu projekty ustaw o związkach partnerskich, tłumaczyła to obroną tzw. tradycyjnej rodziny rozumianej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny. Okazuje się, że coraz większa część Polaków jest już gdzie indziej.

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej"

Zobacz także
Komentarze (139)
Zaloguj się
  • blitz27

    Oceniono 197 razy 79

    Coraz większa akceptacja, owszem, zwłaszcza dla konkubinatów z dziećmi, ale w w innych wypadkach zdecydowana większość jest przeciw. Zamiast pisać 23% uważa osoby tej samej płci wychowujące dziecko za rodzinę, można by napisać 77% Polaków nie uważa związku jednopłciowego z dzieckiem za rodzinę. Te same dane a zupełnie inny wydźwięk. Nawet konkubinaty dwupłciowe ale bez dzieci 67% - czyli zdecydowana większość - nie uważa za rodzinę. Jeżeli procent osób, które rodziną nazywają również związek homoseksualny bez dzieci wynosi aż 14%, to znaczy ż e "tylko" 86% tak nie uważa.

  • thorngorn

    Oceniono 99 razy 45

    BUAHAHAHAHA!

    Ta Wyborcza jest tak zabawna w swojej propagandzie, że aż rozczula. Wczoraj zamieścili entuzjastycznie sondaż z którego wynikało, że Polacy nie mają nic przeciwko życiu w parze bez ślubu. Jak internauci w komentarzach słusznie pojechali im po bani, że to nie musi być równoznaczne z akceptacją ubierania w formy prawne związków partnerskich dzisiaj OTO NOWY SONDAŻ :)

    Dodatkowo oprawa graficzna - wczoraj "manifestacja" fanów związków partnerskich w liczbie 10 osób a dzisiaj? TŁUM!!!! Dodatkowo z jakąś starszą parą na czele!!!

    WOW. Chyba dziennikarze dotarli do II rozdziału podręczników o propagandzie i manipulacji. Co nie zmienia faktu, że w tym temacie nadal są w głębokich latach 50-tych.
    :D

  • pseudo12345

    Oceniono 92 razy 32

    Ciąg dalszy kształtowania, a właściwie narzucania opinii publicznej trwa. Zdanie o odrzuceniu przez konserwatywną większość projektów ustaw o związkach partnerskich ze względu na obronę tzw tradycyjnej rodziny nie jest uzupełnione o najważniejszy powód odrzucenia, a mianowicie o niezgodność z konstytucją przedłożonych sejmowi projektów ustaw.
    Tak, jak we wczorajszym artykule, gdzie akceptację życia bez ślubu forsowano jako akceptację sformalizowania związków partnerskich. Jednak sondaż w którym pytano o zgodę na sformalizowanie związków partnerskich wykazał, ze 70% społeczeństwa jest temu przeciwna. Fakt, że akceptuje się życie bez ślubu, uważa się za rodzinę nie oznacza akceptacji sformalizowania tych związków. Szczególnie, że istnieje na obecny moment kilka opcji, z których pary hetero mogą skorzystać. Obserwując roszczeniowość grupy amatorów związków partnerskich (hetero) można się domyślać, że następnym żądaniem będzie wspólne rozliczanie, co stworzy warunki różnych przekrętów, jak unikanie płacenia podatków ponad I próg podatkowy poprzez np. rozliczanie się z bezrobotnym "partnerem". Już obecnie wprowadzona rozdzielność majątkowa pozwala na skuteczne unikanie spłaty długów.

  • blindchicken

    Oceniono 52 razy 22

    I to jest główny powód dla którego odwiedzam portale agory. Piękne. Naprawdę piękne. Inżynieria społeczna w najlepszym wydaniu. Mamy jakiś tam sondaż. Niewiadomo kto go zamawiał. Niewiadomo kiedy. Jakie pytania zadano respondentom. Nie znamy grupy wiekowej badanej populacji i wielkość próby. Właściwie nic nie wiadomo oprócz wyników, które jakimś dziwnym trafem (wszystkie) pokrywają się z trendem przez agorę oczekiwanym. Jaki jest cel publikowania takich "informacji"? Przeciętny czytelnik GW, dodajmy nie zbyt lotny, dostaje skompensowany do granic możliwości przekaz, mający utwierdzić go w przekonaniu, że jest po właściwej stronie, że takich jak on jest coraz więcej. Postęp następuje. Ciemnych jest coraz mniej. Nas, otwartych jest coraz więcej. Jednego mi tu tylko brakuje. Uwielbiam, kiedy agora w prymitywny bo prymitywny sposób daje mi do zrozumienia co mam myśleć. Chodzi mi o zwroty typu „aż” „tylko” np. „aż 60% polaków nie zgadza się na związki pederastów” „tylko 5% popiera adopcję dzieci przez dewiantów”. Nie załapałem się na komunę w Polsce. Myślę jednak, że niewiele się pomylę jeśli powiem, że metody manipulacji społeczeństwem były takie same. Przykre.

  • tylk0p0

    Oceniono 60 razy 20

    Zaklinanie rzeczywistości redaktorków wybiórczej ciąg dalszy.

  • plorg

    Oceniono 51 razy 15

    Wasza propaganda coraz bardziej zakłamana.
    Czy można bardziej brąć w opary absurdu? Można!
    Gazeta dowodem.

  • krukpl

    Oceniono 22 razy 12

    To ja już nie wiem !
    wcześniej pisaliście że społeczeństwo jest coraz bardziej prawicowe i konserwatywne a teraz ze jest bardziej liberalne wiec jak i nie odstawiać PO że lewicowe i prawicowe na raz ,albo albo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje