Kardynał Bergoglio nowym papieżem. Co się dzieje tuż po wyborze?

12.03.2013 18:10
Wybór kardynała Bergoglio na papieża to ogromne zaskoczenie. Jest pierwszym papieżem z Ameryki Łacińskiej, podczas pierwszego błogosławieństwa Urbi et Orbi dał się poznać jako ciepły i dowcipny człowiek. Godzina, która dzieliła koniec konklawe od wystąpienia przed wiernymi bywa dla nowych papieży bardzo ciężka. Wyglądała mniej więcej tak.
Godzinę po ukazaniu się białego dymu zwiastującego wybór nowego papieża, kardynał diakon pojawił się na balkonie Bazyliki Watykańskiej i ogłosił "wielką radość". Szczegółowy scenariusz ceremonii kończącej konklawe opisał Jan Paweł II w konstytucji apostolskiej "Universi dominici gregis" z 1996 r.

Wybór papieża ogłaszają bijące w Watykanie dzwony. I biały dym. Po ostatnim - zakończonym wyborem zwierzchnika Kościoła - głosowaniu do Kaplicy Sykstyńskiej wchodzą sekretarz kolegium kardynalskiego i mistrz papieskich ceremonii liturgicznych. Następnie najstarszy z obecnych kardynałów w imieniu wszystkich wyborców zwraca się do wybranego z pytaniem: "Czy przyjmujesz twój kanoniczny wybór na biskupa rzymskiego?". Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi kardynał pyta nowego papieża: "Jakie imię przyjmujesz?".

Wtedy mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, pełniący funkcję notariusza, w obecności dwóch ceremoniarzy, wezwanych na świadków, redaguje dokument dotyczący przyjęcia wyboru przez nowego papieża i obranego przez niego imienia. Później kardynałowie podchodzą do nowego papieża, aby oddać mu cześć i wyrazić posłuszeństwo, po czym wspólnie odmawiają modlitwę dziękczynną.

Przygotowanie w Pokoju Łez

Wybrany na papieża kardynał zaraz po wyborze przygotowuje się do pierwszego spotkania z wiernymi na placu Świętego Piotra. Ten czas spędza w Pokoju Łez, niewielkim pomieszczeniu przy Kaplicy Sykstyńskiej. Jedno z najtajniejszych miejsc konklawe znajduje się po lewej stronie od ołtarza. Swą nazwę zawdzięcza temu, że to tam nowi papieże przeżywają bardzo silne emocje. Wielu z nich po wyborze płacze ze wzruszenia.

W Pokoju Łez nowy biskup Rzymu ubiera się w przygotowane dla niego szaty. Światło jest przygaszone. W pomieszczeniu stoi sofa z czerwonego aksamitu. Jest też figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem. Na nowego papieża czekają sutanny uszyte przez znany zakład krawiecki Gammarelli, do wyboru w trzech rozmiarach - małym, średnim i dużym. Gotowe są także buty różnej miary oraz wszystkie pozostałe elementy papieskiego stroju, wśród nich peleryna i spinki do koszuli. Z Pokoju Łez papież uda się na balkon bazyliki watykańskiej, by spotkać się z wiernymi.

Spotkanie na balkonie Bazyliki św. Piotra

Ostatnim etapem ceremonii jest ogłoszenie wiernym z balkonu Bazyliki św. Piotra wiadomości: "Habemus papam" (mamy papieża) oraz przedstawienie nowego zwierzchnika Kościoła. Zadanie to należy do pierwszego z kardynałów diakonów, czyli protodiakona. Tego zaszczytu dostąpił francuski kardynał Jean-Louis Tauran. Podczas ogłaszania światu, kto został Biskupem Rzymu, diakon był bardzo wzruszony.

Nowy papież Franciszek, czyli prymas Argentyny, kardynał Jorge Bergoglio, ciepło przywitaj się z wiernymi, poprosił, by pomodlili się za niego i udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi [miastu i światu - red.].

Wybór Jana Pawła II

Gdy 16 października 1978 roku ogłoszono, że nowym papieżem zostanie Jan Paweł II, w kraju zapanowała euforia. Już pierwsze wystąpienie i błogosławieństwo Urbi et Orbi papieża Polaka wskazywało na kierunek tego pontyfikatu. Papież był bliski ludziom, charyzmatyczny i dowcipny. Jan Paweł II po raz pierwszy w historii wygłosił to przemówienie po włosku, nie po łacinie.

Powiedział wtedy: "Najwybitniejsi kardynałowie powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, ale jednocześnie jakże bliskiego poprzez komunię w chrześcijańskiej wierze i tradycji. Nie wiem, czy będę umiał dobrze wysłowić się w waszym... naszym języku włoskim. Gdybym się pomylił, poprawcie mnie". Te słowa spotkały się z aplauzem tłumów zgromadzonych na placu Świętego Piotra.



Zupełnie inaczej wyglądało przywitanie się z wiernymi przez Benedykta XVI, gdy został wybrany 19 kwietnia 2005 roku. Przed konklawe spekulowano, że to właśnie Niemiec, bliski współpracownik papieża Polaka, zostanie wybrany biskupem Rzymu. Benedykt XVI nie był jednak tak swobodnym mówcą jak Jan Paweł II.



Zobacz także

Najnowsze informacje