Rośnie liczba przypadków dezercji w armii Korei Północnej

12.03.2013 07:24
Publikacja zdjęć, niezależnie od tego, czy są rzeczywiście dokumentacją prowadzonych właśnie manewrów, to kolejny element gry prowadzonej w ostatnich dniach przez Koreę Północną i Południową. W piątek Pjongjang zerwał wszystkie układy o nieagresji z Koreą Południową, wyłączył

Publikacja zdjęć, niezależnie od tego, czy są rzeczywiście dokumentacją prowadzonych właśnie manewrów, to kolejny element gry prowadzonej w ostatnich dniach przez Koreę Północną i Południową. W piątek Pjongjang zerwał wszystkie układy o nieagresji z Koreą Południową, wyłączył... (Fot. KCNA REUTERS)

W ostatnich miesiącach wzrosła liczba przypadków dezercji w jednostkach armii północnokoreańskiej stacjonującej na granicy z Koreą Południową. Taką informację opublikowała południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się na źródła rządowe w Seulu.
- Z ostatniej analizy wynika, że liczba dezercji we "frontowych" jednostkach wojskowych (na granicy) wzrosła siedem-osiem razy w porównaniu z takim samym okresem w roku poprzednim - poinformowało to źródło. - Przedstawiciele armii i władz przyglądają się bacznie powodom, dla których nastąpił taki wzrost ucieczek z wojska - dodało źródło zastrzegające anonimowość.

Agencja Yonhap zwraca uwagę, że wśród możliwych przyczyn takiej sytuacji jest niezadowolenie wśród szeregowych żołnierzy z powodu wyczerpujących ćwiczeń w okresie zimowym oraz brak żywności.

Agencja nie podaje, czy żołnierze zdezerterowali i uciekli do Korei Płd. przez mocno ufortyfikowaną granicę między dwoma państwami koreańskimi. Do przypadków takich ucieczek z Korei Płn. przez strefę zdemilitaryzowaną dochodzi niezwykle rzadko. Koreańczycy z Północy najczęściej uciekają z kraju przez granicę z Chinami.

Ponad milion żołnierzy wzdłuż granicy

Oba państwa koreańskie mają ponad milion żołnierzy rozlokowanych po obu stronach 250-kilometrowej silnie strzeżonej granicy. W ostatnim czasie konflikt na Półwyspie Koreańskim się zaostrza. Nie dalej jak w poniedziałek władze w Phenianie ogłosiły jednostronne zerwanie rozejmu z Koreą Płd., które w 1953 r. zakończyło wojnę między obu krajami.

Rząd Korei Płn. nie wykonał w związku z tym żadnych dodatkowych gestów ani nie wydał oficjalnego oświadczenia. Phenian zagroził ponadto Ameryce prewencyjnym atakiem nuklearnym. Korea Płn. nie ma broni jądrowej zdolnej do osiągnięcia celów w USA, ale może ugodzić w bazy wojsk amerykańskich w Korei Płd. i Japonii.

Do zaostrzenia wojowniczej retoryki Północy przyczyniły się doroczne manewry wojskowe Korei Płd. i USA oraz nowe sankcje, które Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na Phenian w odpowiedzi na trzecią próbę nuklearną przeprowadzoną w lutym przez Koreę Północną.



Zobacz także
Komentarze (75)
Zaloguj się
  • mieszczuch123

    Oceniono 114 razy 100

    ...a może po prostu koledzy ich zjedli

  • jamjacek

    Oceniono 80 razy 78

    Trochę dziwna maskarada.
    Moim zdaniem, jaskrawe patki, błyszczące guziki oraz jasny emblemat na środku czoła skutecznie niweczą trud włożony przez tych żołnierzy w maskowanie. Chyba, że maszerują w mundurach galowych a fotka jest dla picu.

  • no4nwo

    Oceniono 59 razy 55

    Te fotki wyglądają jak ze zlotu początkującej grupy rekonstrukcyjnej z II wojny światowej.

  • dejtrejder

    Oceniono 61 razy 47

    Wystarczy wystrzelić w ich kierunku parę kilo bananów i wszyscy przekupieni :)

  • odowk

    Oceniono 32 razy 26

    Dezercja z tej bandyckiej armii to bohaterstwo najwyższego stopnia.

  • zigzaur

    Oceniono 36 razy 24

    Zacytuję ludową piosenkę:
    "...dla chleba, panie, dla chleba."

  • ritazien

    Oceniono 28 razy 20

    Po gębie 4 w kolejności żołnierzyka z foty wynika, że jest potencjalnym dezerterem... 2 też podejrzany...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje