Zakończyło się referendum dotyczące statusu Falklandów. Pozostają brytyjskie [ZDJĘCIA]

12.03.2013 06:14
Do głosowania uprawnionych było 1.672 obywateli spośród ok. 2.900 mieszkańców wysp, z których większość to potomkowie osadników brytyjskich

Do głosowania uprawnionych było 1.672 obywateli spośród ok. 2.900 mieszkańców wysp, z których większość to potomkowie osadników brytyjskich (Fot. MARCOS BRINDICCI REUTERS)

Zakończyło się na Falklandach dwudniowe referendum, w którym przytłaczająca większość głosujących opowiedziała się za utrzymaniem dotychczasowego statusu wysp. Pozostaną zamorskim terytorium Wielkiej Brytanii.
Do głosowania uprawnionych było 1672 obywateli spośród ok. 2900 mieszkańców wysp, z których większość to potomkowie osadników brytyjskich. Frekwencja wyborcza była wysoka i wyniosła 92 proc. Według wstępnych wyników 98,8 proc. głosujących opowiedziało się - zgodnie z oczekiwaniami - za utrzymaniem dotychczasowego statusu wysp. Ostateczne wyniki referendum oczekiwane są we wtorek.

Cieszące się znaczną autonomią władze Falklandów zdecydowały się latem ubiegłego roku na referendum, by zakończyć trwający od lat spór między Wielką Brytanią a Argentyną, która rości sobie do nich prawo i nazywa je Malwinami. Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner już jednak zapowiedziała, że nie uzna jego wyniku.

Dotychczas Falklandy były w znacznej mierze autonomiczne. Londyn odpowiadał jedynie za politykę obronną i zagraniczną.

Głosowanie na temat przynależności Falklandów do Wielkiej Brytanii wśród mieszkańców archipelagu położonego na południowym Atlantyku rozpoczęło się w niedzielę. Uczestnicy dwudniowego referendum mieli odpowiedzieć na pytanie, czy chcą pozostać brytyjskim terytorium zamorskim.

Dokładne pytanie, na jakie odpowiedzieli mieszkańcy wyspy, brzmiało: "Czy życzy sobie pan/pani, by Falklandy utrzymały swój dotychczasowy status polityczny jako terytorium zamorskie Zjednoczonego Królestwa? Tak/Nie". W razie braku rozstrzygnięcia miało się odbyć kolejne głosowanie na temat innych rozwiązań politycznych.

Władze wysp na referendum zdecydowały się latem ubiegłego roku, by zakończyć trwający od lat spór terytorialny między Wielką Brytanią a Argentyną, która rości sobie do nich prawo i nazywa je Malwinami. Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner już jednak zapowiedziała, że wyniku głosowania nie uzna.

Wojna o Falklandy-Malwiny

Do tej pory Falklandy cieszyły się sporą autonomią. Londyn odpowiadał tam jedynie za politykę obronną i zagraniczną. Wyspy od 1833 r. należały do brytyjskiego imperium, a oficjalnym i najczęściej używanym tam językiem do tej pory jest właśnie angielski.

Problemy zaczęły się w 1982 r., kiedy rządząca wówczas Argentyną junta wojskowa - specjalizująca się w morderstwach przeciwników politycznych i masowych aresztowaniach obywateli - postanowiła zająć leżący u wybrzeży kraju archipelag. Doszło wówczas do trwającej 74 dni wojny z Wielką Brytanią, którą rządziła wtedy Margaret Thatcher.

W czasie walk zginęło 650 żołnierzy argentyńskich i 260 brytyjskich. Konflikt skończył się po niecałych trzech miesiącach porażką argentyńskich generałów. Brytyjczycy wydzielili 200-milową strefę wokół wysp (o 50 mil szerszą od poprzedniej strefy "Falkland Islands Protection Zone), a reżim junty upadł rok później.

"To kolonializm" vs "Łapy precz"

Ostatnio sytuacja wokół wysp znów się zaostrzyła, gdy w ich pobliżu odkryto złoża ropy, które eksploatować chce Wielka Brytania. Ropa może zmienić ekonomiczne oblicze wysp, dotychczas utrzymujących się z hodowli owiec, rybołówstwa i turystyki. Eksploatacja ropy ma się rozpocząć w 2017 r.

Na początku stycznia prezydent Argentyny Cristina Fernandes de Kirchner wystosowała do Davida Camerona list. W opublikowanym na łamach "Guardiana" piśmie wezwała brytyjskiego premiera do przestrzegania rezolucji ONZ z 1965 r., by "renegocjować postanowienia" w sprawie Falklandów. W liście zaznaczyła, że wyspy zostały "przejęte w wyniku dziewiętnastowiecznego kolonializmu".

Następnego dnia odpowiedział jej nie Cameron, tylko największy brytyjski dziennik, "The Sun", który zamieścił w angielskojęzycznym "Buenos Aires Herald" własny list. Tabloid ostrzegł w nim Argentynę w "imieniu milionów czytelników" krótko i dobitnie: "Łapy precz" od Falklandów.

Zobacz także
Komentarze (61)
Zaloguj się
  • geminix

    Oceniono 128 razy 88

    Jakie te Falklandy Argentyńskie, skoro w 1833 (zajęcie Falklandów przez Anglików) Argentyna jako jednolite państwo jeszcze nie istniała. To może Islandia tez jest argentyńska?

  • wolfram.izotopowicz

    Oceniono 77 razy 57

    Musi byc zle w Argentynie skoro juz szukaja zewnetrznego wroga zeby odwrocic uwage wlasnej opinii puiblicznej. Deja vu z ubieglego wieku....

  • singel387

    Oceniono 84 razy 50

    Indian na Falklandach wybili hiszpanie pod czas zdobywania argentyny o ile tam żyli (klimat tam słaby a i dostać się z kontynentu nie łatwo) A jak argentyna ma jakiś PROBLEM to UK może ją jeszcze raz dojechać ....I jeszcze bredzą o kolonializmie Argentyńczycy (jak sami o sobie mówią najbielsi i najbardziej europejscy Latynosi ..hahahahaha) potomkowie Hiszpańskich Konkwistadorów , Włoskich Plantatorów , Walijskich Górników i wszelkiej maści uciekinierów , złodziei i.......np nazistów po WW II . Którzy wybili całą populacje tamtejszych indian (potrzebna była ziemia nie ludzie) i takie osobniki mają czelność odmawiać samostanowienia mieszkańców Falklandów (nie oceniając moralnie postawy Brytyjczyków którzy mają nie mniej jeśli nie więcej za uszami niż Ci Argentyńscy Kreole . Z naszej perspektywy wygląda to aż komicznie

  • ppor_dub

    Oceniono 51 razy 45

    Może by tak u nas przeprowadzić takie referendum? "Czy chcesz, żeby Polska stała się zamorskim terytorium Wielkiej Brytanii?"
    Ciekawe jakie byłyby wyniki. :)

  • wasyll11

    Oceniono 44 razy 30

    Na tej samej zasadzie - niech Pani kirchner pzrekaże Argentyne we władanie Hiszpani jako prawowitemu właścicielowi bo na potomkinie indian to ono mi nie wyglada . argentyno ...puknij się w czoło

  • czemi20

    Oceniono 27 razy 15

    Gdyby przywieziono tam trochę chińczyków była by kolonia Chińska. A wtedy by się działo !

  • panibiedroniowa

    Oceniono 26 razy 14

    Brytyjczycy nigdy tych wysp nie oddadzą.Choćby ze względu na ropę ale i pamięć o poległych w 1982.Proporcjonalnie UK poniosło wtedy straty wielokrotnie większe niż USA w Wietnamie.

  • gti35

    Oceniono 16 razy 12

    Normalka. W Argentynie znów wzrosła inflacja. Po pewnym okresie stabilności, gospodarka ponownie zaczyna się sypać. Ponieważ rząd z tym sobie nie potrafi poradzić, szuka się tematów, które w prymitywny sposób podniosą jego popularność.

  • audacity

    Oceniono 6 razy 6

    Miałem okazję w lipcu zeszłego roku być przez tydzień na Falklandach. Oczywiście rozmawiałem z wieloma osobami o całym konflikcie z Argentyną i nikt z rozmówców nawet nie pomyślał o możliwości posiadania paszportu argentyńskiego.Nie wszyscy tam mieszkający to potomkowie Anglików.Jest grupa emigrantów z Chile,którzy przyjechali tam w celu poprawienia warunków życiowych(część później jedzie do UK).Oni tym bardziej nie chcą być Argentyńczykami.
    A wojna w 1982 roku już była o ropę.O tym,że tam jest wiedziano od dawna(kwestia jej wydobycia pozostawała nierozwiązana).Nikt by nie walczył o skały,owce,pingwiny i lwy morskie.Przecież to oczywiste.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje