Armia Korei Płn. czeka na "ostateczny rozkaz" Kim Dzong Una

10.03.2013 21:01
Kim Dzong-Un wizytuje jednostkę wojskową w pobliżu granicy z Koreą Płd.

Kim Dzong-Un wizytuje jednostkę wojskową w pobliżu granicy z Koreą Płd. (Fot. REUTERS TV Reuters)

Siły Korei Północnej czekają tylko na "ostateczny rozkaz" Kim Dzong Una do przeprowadzenia kampanii przeciwko swemu południowemu sąsiadowi. Korea Południowa zapowiada odwet z "większą siłą, jeśli zostanie sprowokowana" - informuje "International Business Times"
Największa północnokoreańska gazeta "Rodong Sinmun", odnosząc się do rozpoczynających się w poniedziałek wspólnych ćwiczeń USA i Korei Płd., napisała: "Nasze wojska na pierwszej linii: armia, marynarka, lotnictwo, siły przeciwlotnicze i strategiczne jednostki rakietowe są obecnie na pozycjach do ataku i czekają na ostateczny rozkaz".

"W mgnieniu oka"

Gazeta zapewnia, że broń jądrowa jest w pełnej gotowości i grozi, że "marionetkowe reżimy USA i Korei Płd. w mgnieniu oka zostaną utopione w morzu ognia". Te deklaracje jeszcze bardziej podnoszą napięcie na Półwyspie Koreańskim.

Manewry sił USA i południowokoreańskich toczą się pod kryptonimem "Foal Eagle", mają potrwać 11 dni. Weźmie w nich udział prawie 10 tys. żołnierzy Korei Płd. i 3,5 tys. amerykańskich sił. Rząd w Seulu twierdzi, że ćwiczenia służą lepszemu zabezpieczeniu terytorium, i odpiera zarzuty Pjongjangu, że są skierowane na północ.

Wet za wet

Korea Płn. nie wierzy tym zapewnieniom i zapowiada, że w reakcji przeprowadzi dwudniowe ogólnokrajowe ćwiczenia wojskowe. W związku z niestabilną sytuacją Kim Dzong Un odwiedza ważne strategicznie instalacje wojskowe w całym kraju.

Źródła wojskowe w Seulu donoszą, że w czasie manewrów Pjongjang może wystrzelić rakiety krótkiego zasięgu lub "uciec się do innych form ataku". To samo źródło stwierdziło, że "jeśli suwerenność Korei Płd. zostanie naruszona, odwet zostanie przeprowadzony z większą siłą".

Zobacz także
Komentarze (288)
Zaloguj się
  • calmy

    0

    Pogięło ich.

  • justin2312

    0

    Tak wyglądają polityczne prowokacyjne MANEWRY partyjne i sztaby militarnych partyjnych IDIOTÓW. Szkoda , że nie możemy MY NARODY abdykować jak zrobił to papież , tylko musimy patrzeć na idiotów i czekać co zrobią !
    Niech polityczne bandy militarne wyżynają się same do zera bez naszego udziału w wyborach ! - co my NORMALNI mamy do tego ?
    Partyjni politycy mają naszą władzę , więc z niej korzystają.
    ONI NAS BRONIĄ przed wrogiem partyjnym i demokratyczną konstytucją gwarantującą sprawowanie WŁADZY bezpośrednio przez NARÓD !

  • tot14

    0

    Saddam Husajn również prężył mięśnie, a armia iracka wg statystyk była w pierwszej dziesiątce najliczniejszych armii świata. Saddama zarośniętego i brudnego znaleźli w ziemiance. Kim Dzong-Un czuje presje ze strony zewnętrznej i wewnętrznej. To kwestia czasu, kiedy umiłowany przywódca zostanie osądzonych przez własny naród za zbrodnie.

  • tot14

    Oceniono 1 raz 1

    jeżeli żołnierze reżimu połnocnokoreańskiego mają uzbrojenie tak samo różnorodne jak słynne już "szare kurtki" w które ubrani są wyżsi oficerowie widoczni na każdym zdjęciu lub filmie to USA mogą być spokojne.

  • marcowsky

    0

    Młody Kim sie napina żeby pokazać starym generałom że jest twardy jak dziadek ale przecież był w Szwajcarii i wie że jego kraj to jeden skansen biedy i nędzy.

  • piesion

    Oceniono 2 razy 2

    A gó... prawda, wojny nie będzie , ten kimek ma ze dwie bombki , nie ma środków przenoszenia i wie , że ewentualny odwet to katastrofa. To normalne stroszenie piórek , taki kogucik , który idzie w ślady tatusia i dziadka.Trzeba tylko poczekać , sami (z głodu) zdechnĄ

  • ukos

    Oceniono 1 raz 1

    Nikt nie wie co zrobić z Kimem. Przy neutralnoścui Chin i pomocy USA Południe być może zdołałoby po ciężkiej wojnie zapanować nad całym krajem. Za cenę wielkich zniszczeń, przede wszystkim Seulu, dostaliby zaś na swój garnuszek opuchłego z głodu, bezużytecznego dzikusa, w porónaniu z którym dawny Enerdówek to kraina obfitości i szczęśliwości.

  • lelontm2

    Oceniono 3 razy 3

    Pd. koreańsko-amerykańskie manewry się skończą. W Korei Pn. ogłosi się, że imperialiści chcieli zaatakować, ale przestraszyli się armii Korei Pn. i ukochanego przywódcy. Kim Dzong Un zostanie w Korei Pn. przedstawiony jako twardy polityk i wszystko wróci do normy.

  • gorontal

    Oceniono 2 razy 2

    POLECAM STRONĘ AMBASADY KOREI, niezły ubaw miałem gdy tam zajrzałem www.krld.pl/krld/index

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje