Niesiołowski odpowiada przedsiębiorcy: Brukowce piszą, że każę dzieciom jeść szczaw na łące. To kłamstwo

09.03.2013 19:40
- Brukowce rozpętały taką aferę, że każę dzieciom chodzić na łąkę i jeść szczaw. Ja czegoś takiego nie powiedziałem. Przedsiębiorca, który wywiesił baner, nie rozumie mojej wypowiedzi - mówi dziś Gazeta.pl Stefan Niesiołowski. To odpowiedź posła PO na baner, który wywiesił przed swoim słynnym już salonem samochodowym przedsiębiorca walczący o zwrot podatku: "Panie Niesiołowski, zapraszamy na szczaw!".
Tymczasem według byłego wicemarszałka Sejmu przedsiębiorca po prostu nie zrozumiał jego słów. - Pan po prostu nie zrozumiał. Kierował się jakimiś tabloidami, wypowiedziami... Ale co to mnie obchodzi. To brukowce rozpętały taką aferę, że każę dzieciom chodzić na łąkę i jeść szczaw. Ja czegoś takiego nie powiedziałem - mówi Gazeta.pl polityk.

"Chyba każdy przeciętnie inteligentny człowiek..."

Stefan Niesiołowski dalej tłumaczy, że to, co powiedział, było w polemice do badania Fundacji Pomocy Dzieciom. - Powiedziałem tylko intuicyjnie, że liczba głodujących dzieci wydaje mi się niewiarygodna. Kiedyś tych dzieci było więcej, jak ja byłem dzieckiem, i jako przykład podałem jedzenie bezpańskich owoców, których dzisiaj nikt nie je. Ukazały się już dane, które podają, że ta liczba 800 tys. dzieci jest znacznie zawyżona - podkreśla.

- Nie mówię, że w Polsce w ogóle nie ma głodujących dzieci, ale Polska nie jest krajem głodujących dzieci, to jest tendencyjna informacja. Żadnego słowa nie wycofuję, powiedziałem prawdę banalną i chyba dla przeciętnie inteligentnego człowieka zrozumiałą - kwituje poseł Platformy.

"To przedmiotowe traktowanie ludzi przez władzę"

"Panie Niesiołowski, zapraszamy na szczaw, u nas ma pan dożywotni za friko - jak pensję w Sejmie", baner o takiej treści powiesił przed salonem samochodowym przedsiębiorca z Warszawy. To kolejna taka akcja przedsiębiorcy, który próbuje nagłośnić fakt, że urząd skarbowy ciągle nie przekazał mu zwrotu podatku w wysokości ok. 1,5 mln zł (do tej pory nie udało nam się uzyskać komentarza w tej sprawie od urzędu).

Właściciel salonu Zbigniew Stonoga wywiesił baner w odpowiedzi na głośną wypowiedź Niesiołowskiego z "Kropki nad i", w której poseł PO podważył dane Fundacji Pomocy Dzieciom "Maciuś" o tym, że w Polsce jest 800 tys. niedożywionych dzieci. Na dowód swojej tezy powiedział, że przecież dzisiaj dzieci nie muszą - jak po wojnie - jeść na przykład dziko rosnącego szczawiu czy śliwek ulęgałek i mirabelek.

- Wychodzi znany polityk i mówi, że nikt się nie liczy. Tak to odebrałem - wyjaśnia w rozmowie z Gazeta.pl Stonoga. - Kolejny baner to mój protest przeciwko przedmiotowemu traktowaniu ludzi przez władzę - dodaje.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (367)
Zaloguj się
  • rekkoon

    Oceniono 1 raz 1

    Szanowny Panie Niesiołowski! Piszę to teoretycznie do Pana ale tak naprawdę do wielu internautów czytających cudze wypowiedzi na forum. Nie czytam tabloidów (za wyjątkiem portali internetowych - ale tutaj nie mam wyboru) i od samego początku zrozumiałem bez najmniejszego problemu Pana wypowiedź. Podał Pan jako przykład jedzenie szczawiu i owoców w Pana czasach, gdy problemy z wyżywieniem były większe. Sam pamiętam, a jestem sporo od Pana młodszy, że się chodziło na mirabelki (kto w ogóle dzisiaj chce to jeść?) czy morwy albo nawet kalarepę - być może nie z głodu ale z chęci zjedzenia czegoś "za darmo". Natomiast prawdą jest, że obecnie wszystkie te bezpańskie owoce gniją i nikt ich nie ruszy, bo wszystko jest dostępne w sklepach. To pośrednio może wskazywać na to, że problem głodu w Polsce nie występuje. Ba - nie trzeba do tego takich obserwacji jak Pana, ponieważ już wcześniej, bodajże w "Polityce", ktoś pisał o tym, że w Polsce nigdy nie było głodu (było za to i występuje niekiedy niedożywienie ale to zupełnie co innego). Oczywiście szczaw i bezpańskie owoce nie muszą być oznaką braku problemu ale ja przynajmniej rozumiem, w którą stronę owe porównanie zostało skierowane - nie chodziło o zachęcanie jedzenia szczawiu, tylko o pokazanie, jak kiedyś było w Polsce źle, że dzieciom chciało się w ogóle takie świństwa jeść.

    Internauci, co wydaje się przykre, zamiast zachowywać się jak na inteligentną grupę odbiorców przystało, podchwycili głupkowate emocjonalne komentarze pismaków i jadą po Panu z bezmyślnym zapałem. Przykre to ale pozwala stwierdzić, że o ile problem niedożywienia w Polsce jest sprawą dyskusyjną, o tyle problem głupoty i wtórnego analfabetyzmu jest faktem.

    Szkoda, że nie ma wśród odbiorców wiadomości, krytycznie nastawionych ludzi, którzy sami potrafią zrozumieć wypowiedź polityka i wyciągnąć właściwe wnioski. Szkoda, że słuchanie treści jest zastępowane poprzez odczytywanie emocji. I tak typowy internauta, jak małe dziecko, oznajmia "popatrzcie, jak ten pan śmiesznie gada o szczawiu", nie mając tak naprawdę pojęcia o czym "ten pan" mówi. Gdy Pan Niesiołowski zrobi dodatkową dziwną minę, to głupiutkie dzieci będą pokładać się ze śmiechu.

  • wkuriony_polak

    Oceniono 1 raz -1

    Szczawiowe rządy

    Otóż nie wiem, dlaczego Pan Kaczyński
    zieloną wyspę Pana Tuska krytykuje,
    przecież ona tony szczawiu produkuje.

    Niesiołowski Stefan na wysoką premie zasługuje,
    bo 60 lat po wojnie problem głodnych dzieci w Polsce rozwiązuje.
    Szczaw wielkie walory posiada, bo kto go z pół kilo skonsumuje,
    to cały dzień głodu nie czuje, a że ma kolor zielony,
    to będziesz jeszcze człowieku cały dzień rozanielony.

    Jego uprawa nic nie kosztuje, bo na nasypach świetnie egzystuje.
    Zbliża się wiosna i wyrośnie szczaw,
    a Niesiołwski Stefan będzie chodził dumny jak paw.

    Ale szczawiany to do siebie mają, że na psychikę źle działają.
    Niech się zdolni ludzie organizują, a te szczawiowe rządy w niebyt poszybują.
    Tylko do wiosny czekamy.

    Pani Karolina z Koszalina

  • panons

    Oceniono 1 raz -1

    Panie Niesiołowski z resztkami włosów to i mózg panu wyparował.Obyś jeszcze kiedyś żarł szczaw srał i trawy się trzymał.....

  • luckatwarz

    Oceniono 5 razy 1

    Pan Niesiołowski pamięta te lata , które i ja pamiętam i przez to wie co mówi.
    Przełom lat 50 i 60. czy ktoś z mądrali pamięta lub przeżył te lata w biedzie na wsi i w ubogich miasteczkach. Pamiętam jak rzeczywiście jadło się szczaw z łąk i zbierało się go na zupę.
    Nie było szczawiu uprawianego na polach w hodowli na produkt do słoika.
    Natomiast się biegało pod dzikie grusze i podglądało czy już ulęgałki są dobre.
    Mirabelek nie było u nas na wsi, bo pewnie też miałyby wzięcie.
    Teraz jest inna bieda, ale dzieci są podobnie głodni a rodzice niezaradni.
    Za parę groszy nie warto pracować. Ważne, aby było za co wypić i co zapalić i pretensje, że to wina rządu.
    Nie generalizuję, ze wszyscy piją i palą i głodzą dzieci. Przeżyłam biedę i pamiętam ten szczaw i wcale mi nie do śmiechu i żartów. Mama często chodziła po rodzinie i prosiła o wsparcie aby co do gara włożyć, bo dzieci miała czwórkę. Na rodzinę i własną zaradność mogła liczyć. Dziś wiem, że wiele tak jej zawdzięczamy, że nie mdleliśmy z głodu i nie chodziliśmy obdarci.
    Wiem tylko, ze rządy się zmieniają i nigdy żaden nie może za rodziców ruszać głową aby myśleć co do garnka włożyć.
    Mniej polityki i narzekania a ruszyć się z dupą i pomyśleć jak zarobić parę groszy lub poprosić sąsiadów, znajomych, rodzinę.... jeśli zaczepia mnie głodne dziecko i prosi o pieniądze na chleb, to mu mówię, że mu ten chleb kupię, ale jeśli mówi, że koniecznie chce pieniądze ...to nie jest głodny.

    Czy można kogoś oceniać za słowa prawdy. Nie zawsze się z posłem Niesiołowskim zgadzam, ale w tym wypadku, że szczaw (niekoniecznie z nasypu) ale się jadło.
    Teraz dużo jedzenia marnuje się. Dużo ludzie sami wyrzucają. Po ogródkach widzę masę owoców pod drzewami..... gniją. Nikt ich nie zjada.
    Przykłady można mnożyć. Resztę przykładów marnotrawstwa sami sobie podajcie.

    Ile wyrzucacie chleba??????????????????

  • korcia2000

    Oceniono 3 razy 3

    Panie pośle Niesiołowski!
    Siedzi Pan w przysłowiowej sejmowej wieży z kości słoniowej, dobrze zarabia i nie ma Pan pojęcia o tym, jak żyją ludzie w naszym kraju. Trzeba pojeździć po Polsce, zajrzeć do slumsów w takim choćby Wałbrzychu, zaglądnąć do kuchni wielodzietnych rodzin, porozmawiać z bezrobotnymi. Może wówczas oczy się Panu otworzą na tę rzeczywistość, której Pan jest zaszczytnym współtwórcą....

  • sharn1

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście że kłamstwo. Niesiołowski każe jeść szczaw nie na łące tylko NA NASYPIE.

  • ratioman

    Oceniono 2 razy 2

    w Etiopii też nie ma głodu bo jak głód był w Korei to ludzie jedli trawę i korę z drzew , a ja nie widziałem w Etiopii żeby ktoś jadł trawę lub korę z drzew . Skutki jedzenia szczawiu (niedożywienia) u dzieci powodują katastrofalny niedorozwój umysłowy czego jaskrawym przykładem jest poseł Niesiołowski oraz inny członkowie rządu Donka : ministra Mucha , gebelsiątko Szejnfeld czy też żigolo Nowak!

  • baribalbil

    Oceniono 6 razy 0

    Gdyby pis był nadal u władzy to nawet szczaw bylby na kartki Wszelkie instytucje zajmujące się pomocą powinny podlegać kontroli .Panstwo ma dostatecznie rozwinieta administracje i nie powinno korzystac z pośrednictwa instytucji nie podlegających kontroli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje