Samolot czekał na spóźnionego pasażera, by mógł się zobaczyć z umierającą matką

08.03.2013 09:03
Samoloty United Airlines

Samoloty United Airlines (Fot. Cheryl Evans AP)

Gdy Kerry Drake z San Francisco stracił już nadzieję, że zobaczy się jeszcze ze swoją umierającą matką, z pomocą przyszli pracownicy United Airlines. Specjalnie dla niego opóźnili odlot samolotu.
Wydarzenia, do jakich doszło 24 stycznia, przedstawił wczoraj CNN. Kerry Drake otrzymał wiadomość, że stan jego matki, chorej na reumatoidalne zapalenie stawów, pogorszył się i kobieta umiera. Natychmiast, aby zdążyć się z nią zobaczyć jeszcze przed śmiercią, zamówił bilety na lot do Lubbock w Teksasie z przesiadką w Houston. Miał na nią tylko 40 minut.

Kiedy pierwszy lot Drake'a opóźnił się, zrozumiał, że nie zdąży na drugi. A był to już ostatni tego dnia samolot do Lubbock. Mężczyzna rozpłakał się. Jedna ze stewardes, która zauważyła płaczącego pasażera, przyniosła mu chusteczki do otarcia łez i wysłuchała jego historii. I choć powiedziała, że zrobi wszystko, by mu pomóc, Drake nie miał już nadziei, że zdąży zobaczyć się z matką.

"Czekaliśmy na ciebie"

Kapitan samolotu przez radio poinformował o sytuacji Drake'a, a załoga maszyny do Lubbock postanowiła opóźnić lot. Kiedy zrozpaczony mężczyzna wreszcie znalazł się na lotnisku w Houston, ruszył biegiem w stronę bramki odpraw. - Miałem jeszcze ze 20 metrów, gdy pracownik linii lotniczych krzyknął: "Drake, czekaliśmy na ciebie" - opowiada.

Jak mówi Drake, dopiero gdy usiadł w fotelu drugiego samolotu, uświadomił sobie, jak bardzo pracownicy linii lotniczych poszli mu na rękę. Nawet jego bagaż dotarł na czas. - Byłem wzruszony - powiedział CNN.

Wzór dla wszystkich

Mężczyzna jeszcze tego samego dnia spotkał się z matką. - W pewnym momencie otworzyła oczy i myślę, że mnie rozpoznała. Około 4 nad ranem miała ostatni prześwit świadomości - powiedział Drake, który spędził noc w szpitalu. Rano jego matka zmarła.

Drake napisał do United Airlines podziękowania za pomoc, jakiej udzielili mu personel pokładowy, piloci i obsługa naziemna. Jego historia została opisana w newsletterze do wszystkich pracowników jako wzór tego, jak mogą pomagać pasażerom.

Zobacz także
Komentarze (102)
Zaloguj się
  • harimau666

    Oceniono 692 razy 638

    a tymczasem w Polsce... lekarzowi nie chce się ruszyć dupy do chorego dziecka...

  • jacekzwawy

    Oceniono 378 razy 332

    W Polsce gdyby się rozpłakał kazaliby mu sie przymknąć, bo jak nie, to zajmie sie nim policja.

  • mindflayer

    Oceniono 339 razy 321

    Pracowałem jako kurier przy wożeniu szpiku kostnego do przeszczepu z zagranicy.
    Kilka razy w zdarzyły mi się opóźnienia lotów międzynarodowych LOT, a następnie nie miałem czasu żeby zdążyć na połączenia do miast docelowych. Zawsze zgłaszałem ten problem obsłudze pokładowej i NIGDY, powtarzam NIGDY kolejny krajowy samolot nie został dla mnie opóźniony o 20 minut, bo tyle wystarczałoby żebym zdążył. Oznaczało to 10 godzin dodatkowego pobytu w Warszawie.

    Pozdrawiam LOT, którym od paru lat już nie miałem okazji latać. Co tam słychać w dziedzinie obsługi klienta?

  • kamunyak

    Oceniono 270 razy 244

    a w Polsce przez tydzień nie udało mi się załatwić dokumentu potrzebnego do przekroczenia granicy, który to dokument akurat był uprzejmy zakończyć swoją ważność, żeby zdążyć zobaczyć się z umierającym bratem.
    Akurat były święta i Nowy Rok a brat bezczelnie za nic nie chciał poczekać aż polscy urzędnicy się pozbierają, i wziął i umarł...
    Cieszę się, że żyję w Polsce...

  • villiers

    Oceniono 165 razy 117

    W Ameryce ... I już wpadacie w zachwyt łobuzy jedni .Ale tego co robi Polska dla rencistów i emerytów ,by nie przedłużać agonii ,dostrzec nie potraficie.

  • nie.mam.20

    Oceniono 111 razy 107

    kiedy umierala moja mama, australijski urzad wystawil mi paszport w dwie godziny. Polskie biuro podrozy wsadzilo w samolot w ciagu dwoch dni. Niestety, bylem o kilkanascie godzin za pozno. Polski sad w cztery dni odbyl sprawe spadkowa. W ciagu tygodnie zalatwilem wszystkie formalnosci, jedynie Urzad Skarbowy potrzebowal kilku miesiecy, bowiem nie zaopodatkowalem sie na parapecie.

  • dziadekjam

    Oceniono 188 razy 58

    W Polsce przez długi czas życie najważniejszych osób w państwie, a w efekcie całego państwa, kręciło się wokół ich umierającej kilka lat matki.

  • ya-nek

    Oceniono 67 razy 47

    W październiku wracałem z Los Angeles do Nowego Jorku liniami United Airlines. Mialem przesiadkę w Dallas w Teksasie i ponieważ samolot trochę się spóźnił, kiedy doszedłem do odprawy, mimo ze samolot do Nowego Jorku stal jeszcze przy rękawie odmówiono mi wejścia na pokład i musiałem odczekać 2 godziny na następny. Cieszę się jednak, że moja mama mimo 97 lat ma się całkiem dobrze...

  • sselrats

    Oceniono 54 razy 36

    W Polsce tak jest codziennie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje